Zobaczyłem, że prezydent banku centralnego Niemiec naciska na stablecoiny powiązane z euro, a nawet detaliczny CBDC, aby zmniejszyć zależność Europy od systemów płatności opartych na dolarze, i sprawiło mi to, że pomyślałem o tym, jak cicho odbywa się ta globalna zmiana. Nie wydaje się głośna ani dramatyczna, to po prostu powolne uświadamianie sobie, że regiony chcą mieć większą kontrolę nad tym, jak pieniądze poruszają się w ich własnych systemach. Dolar był w centrum przez tak długi czas, że wyobrażenie sobie alternatyw wydaje się dużym krokiem. Nie nagły, nie agresywny, po prostu kraje próbujące zbudować coś, co da im trochę więcej niezależności w miarę upływu czasu.