Próbowałem Fogo, oczekując kolejnej prezentacji "szybkiej sieci". To, co mnie zaskoczyło, to cicha koncentracja na odległości—opóźnienie jako rzeczywisty ograniczenie, a nie slogan. To SVM, więc przepływ wydaje się znajomy, ale wybory wydają się bardziej zamierzone: ścisła realizacja, mniej chwiania się, mniej łat do zależności. Nawet bezgazowe działania w stylu sesji zmieniają zachowanie. Interesującą częścią nie jest szybkość—chodzi o to, co usunęli, aby tam dotrzeć.

FOGO
0.0236
+1.68%