Każdy cykl w krypto zdaje się obiecywać to samo:
szybsze łańcuchy, niższe opłaty, większa przepustowość. A jednak, jeśli spędziłeś jakikolwiek czas na budowaniu lub handlu na tych systemach, wiesz, że surowe liczby prędkości rzadko przekładają się na użyteczną infrastrukturę.
Więc kiedy patrzę na
, nie zaczynam od subsekundowej ostateczności ani metryk TPS. Zaczynam od bardziej praktycznego pytania: co tak naprawdę psuje się jako pierwsze, gdy DeFi się skaluje?
Zwykle nie są to roszczenia marketingowe. To jakość wykonania pod presją. To moment, w którym zmienność wzrasta, a dane o cenach opóźniają się. To wtedy silniki likwidacyjne nie nadążają. To wtedy mempools stają się arenami przeciwników. To wtedy opłaty wzrastają wystarczająco, aby przekształcić zarządzanie ryzykiem w zgadywanie. Wysoka przepustowość nie ma znaczenia, jeśli system zachowuje się nieprzewidywalnie w najgorszym możliwym momencie.