Chiny w pilnym trybie wychodzą z systemu dolarowego, informuje kanał Telegram „Banksta”.
„Chiny z prędkością rakiety opuszczają system dolarowy, póki to możliwe. Zrzucają amerykańskie obligacje. Pozostało im 683 miliardy dolarów – najniższy wskaźnik od 2008 roku. Tymczasem zapasy złota w Chinach rosną już od 15 miesięcy z rzędu, osiągając 370 miliardów dolarów – nowy rekord”
— mówi się w publikacji.
Wcześniej agencja Bloomberg informowała, że Ludowy Bank Chin i Krajowa Administracja Regulacji Finansowej Chin w ostatnich tygodniach przekazały największym bankom w kraju ustne zalecenia, aby ograniczyć inwestycje w amerykańskie obligacje skarbowe (treasuries). Oficjalnie ten krok tłumaczy się „ryzykiem koncentracji” i „zmiennością rynkową”, jednak eksperci dostrzegają w tym kontynuację długoterminowej strategii Pekinu mającej na celu minimalizację zależności od amerykańskiego systemu finansowego.
Zakończenie systemu dolarowego to zniszczenie "jaja Kaśka", tzn. całej władzy USA i "zachodu", o tym należy pamiętać... Brak dolara (euro to jego pochodna) = brak "zachodu". Od 2008 roku Chiny zaczęły pozbywać się swoich 1,4 biliona dolarów oszczędności i pisałem 5 lat temu, że zmniejszając się do "akceptowalnych" dla chińskiej gospodarki 500 miliardów dolarów oszczędności, Pekin całkowicie może zacząć wprowadzać system alternatywny do dolara. Pamiętajmy też, że za próby alternatywy "zachód" okrutnie rozprawił się z Husseinem i Irakiem, z Kadafim i Libią (przygotowania do rezygnacji z petrodolara w rozliczeniach za swoją ropę!). Z Chinami to nie przejdzie, choć wojna nie jest nieunikniona, jeśli Rosja nie stanie za Chinami z całą mocą swojego potencjału jądrowego...

