Czy masz dość bycia „najwolniejszym pojazdem w kolumnie”? Fogo bezpośrednio oczyściło drogę
Czy doświadczyłeś kiedyś takiej bezradności? Wyraźnie jedziesz supersamochodem, wjeżdżasz na autostradę, ale z przodu starszy pan blokuje ci drogę, a pedał gazu wciśnięty do końca tylko przesuwa cię w miejscu. Jesteś zestresowany, ale nie masz wyjścia.
To jest prawdziwy obraz dzisiejszych publicznych łańcuchów. Nawet jeśli twój węzeł jest najwyższej klasy, nawet jeśli twoja technologia jest na tyle dobra, że mogłaby polecieć na Marsa, przepraszam, dopóki w sieci jest chociaż jeden węzeł „stary samochód” o wolniejszej reakcji, cała prędkość sieci zostanie przez niego spowolniona. To tak, jakby wyścigi F1 nie liczyły czasów najszybszych okrążeń, ale patrzyły, jak szybko jedzie ostatni w zespole — czy to nie jest zabawne?
Fogo już tego nie robi. Bezpośrednio oczyściło teren.
Fogo podjęło decyzję o „antykonsensusie”: od pierwszej linii kodu w chwili założenia, pozwala tylko na istnienie jednego wysokowydajnego klienta. Porzuciło model „wielu klientów”, który brzmi demokratycznie, ale w rzeczywistości prowadzi do wewnętrznych konfliktów. Gdzie indziej różnorodność klientów jest dla bezpieczeństwa; ale w Fogo uznano, że dla łańcucha dążącego do ekstremalnej wydajności, tak zwana różnorodność to największy balast wydajności.
To nie tylko techniczne „odchudzenie”, to „dyktatorskie” zwiększenie efektywności logiki wykonawczej blockchaina. Kiedy wszyscy walidatorzy działają na tym samym silniku „Firedancer” dostosowanym do maksimum, a każdy z nich musi być najwyższej klasy, sieć nie musi już dostosowywać się do nikogo. Konsensus nie jest już „uzgadniany”, ale brzmi „jest tak szybko, jak to możliwe, jeśli nie nadążasz, wypadasz”.
A co z tego wynika? Ten „czas reakcji”, który wcześniej był rezerwowany dla wolnych węzłów, został całkowicie wymazany. Fogo osiągnęło czas bloku wynoszący 40 milisekund, a pojęcie „opóźnienia sieci” zostało dosłownie wymazane ze słownika. Dla osób dokonujących transakcji, ta „jednolitość” przynosi pewność, która jest cenniejsza niż jakiekolwiek wymyślne obietnice — ponieważ tutaj prędkość przestaje być zmienną, a staje się wartością stałą.
Mówiąc prosto, Fogo zrozumiało: skoro celem jest budowa szybkiej drogi, nie pozwól, aby powozy zajmowały pas szybkiej jazdy. Oczyścić teren, a potem w pełni przyspieszyć.

