Czy możesz w to uwierzyć? Ta nowa publiczna sieć blockchain po prostu odrzuciła polityczną poprawność „wielu klientów”!
Jeśli spędziłeś wystarczająco dużo czasu w Web3, na pewno słyszałeś, jak starzy OG powtarzają: im więcej klientów, tym bardziej zdecentralizowana i bezpieczna sieć. To brzmi sensownie, jakby zachęcało cię do „nie wkładania wszystkich jajek do jednego koszyka”.
Ale Fogo (tak, ten nowy SVM, który niedawno zaskoczył wszystkich swoją szybką premierą na głównym łańcuchu) postanowiło inaczej. Podjęło decyzję, która zszokowała akademików: zachowało tylko jednego klienta, opierając się na głębokiej personalizacji Firedancer, a pozostałe wszystkie usunęło.
Na początku też myślałem, że to cofanie się. Dopiero po dogłębnym zbadaniu architektury Fogo zrozumiałem - okazuje się, że w dążeniu do „ekstremalnej prędkości”, „wielu klientów” jest największym obciążeniem.
Nie pozwól, aby „najwolniejszy samochód” decydował o prędkości całego wyścigu.
Współzałożyciele Fogo w większości pochodzą z tradycyjnego finansowania wysokiej częstotliwości (Jump, Citadel itd.), ci ludzie doskonale rozumieją, co oznacza „opóźnienie”. Dla nich wąskie gardło wydajności blockchaina nie jest związane z algorytmem konsensusu, ale z „wewnętrzną rywalizacją” między klientami.
Wyobraź sobie wyścig F1, gdzie zasady nie polegają na tym, kto biega najszybciej, ale wszyscy kierowcy muszą dotrzeć do mety jednocześnie, a ostateczny wynik zależy od najwolniejszego samochodu. Tak wygląda obecny stan większości L1: oczywiście klienci tacy jak Firedancer mogą działać w milisekundach, ale aby dostosować się do tych starych klientów o słabej wydajności, cała sieć musi „zwolnić”, czekając na nich.
Logika Fogo jest prosta i brutalna: skoro celem jest stworzenie super samochodu, to należy zjednoczyć silnik i dać wszystkim najwyższe wyposażenie. Dzięki zjednoczeniu klientów, Fogo bezpośrednio usunęło „podatek koordynacyjny” powstający w wyniku dostosowań między wieloma klientami. Wszyscy weryfikatorzy używają tego samego zestawu najwyższej jakości kodu i tej samej mechaniki przetwarzania równoległego, co jest jakby cała drużyna korzystała z tego samego silnika V12, a efektywność współpracy jest maksymalna.
A co z tego wynikło? Fogo osiągnęło czas bloku 40 milisekund, potwierdzenie finalności 1,3 sekundy, a szczytowy wynik testowej sieci osiągnął 136000 TPS. Te łańcuchy, które wciąż „niosą ciężar” dostosowywania się do starych klientów, w obliczu Fogo, tego „lekkiego super samochodu”, rzeczywiście wydają się nieco ciężkie.
Oczywiście, to nie znaczy, że Fogo zrezygnowało z decentralizacji. To bardziej przypomina „elitaryzm” wydajności: jeśli nie możesz biegać, nie zajmuj toru. To nie tylko zmusza weryfikatorów do modernizacji sprzętu, ale także sprawia, że cały potencjał sieci jest naprawdę przełamywany. Dla aplikacji DeFi zajmujących się handlem wysokiej częstotliwości i kontraktami wiecznymi, taka „pewność” prędkości jest znacznie bardziej atrakcyjna niż „teoretyczny maksymalny” wynik.

