Ciągle wracam do jednej idei z @Vanarchain , że większość ludzi nadal tego nie dostrzega: $VANRY to nie tylko „gaz” — to kształtuje się w klucz do fakturowania dla inteligencji.

Na większości L1, uchwycenie wartości tokenów jest dziwnie związane z zatorami. Łańcuch zarabia więcej, gdy doświadczenie użytkownika staje się gorsze. Nigdy nie podobał mi się ten model, ponieważ zasadniczo mówi: zarabiamy tylko wtedy, gdy system ma problemy.

Kierunek Vanara wydaje się inny. Patrzę na to jak na model biznesowy w chmurze: płacisz za działania o wyższej wartości—pamięć, weryfikację, ustrukturyzowane zapytania, rozumowanie—rzeczy, za które normalnie płaciłbyś rachunek API. Jeśli Neutron/Kayon (i reszta stosu) stanie się czymś, z czego budowniczowie rzeczywiście korzystają codziennie, wtedy popyt na tokeny przestaje być „napędzany przez traderów” i zaczyna być „napędzany przez przepływ pracy.”

I to jest prawdziwa zmiana, którą obserwuję:

Stałe opłaty za przewidywalne wykonanie (dobre dla prawdziwych aplikacji)

VANRY jako klucz do możliwości premium (dobre dla powtarzającej się użyteczności)

Przyszłość, w której użycie wygląda mniej jak hype… a bardziej jak miesięczne wydatki na infrastrukturę

To nie jest gwarantowane. Wykonanie zdecyduje o wszystkim.

Ale jeśli Vanar naprawdę przekształci „inteligencję” w coś mierzalnego + fakturowalnego, $VANRY zacznie zachowywać się mniej jak aktywo meme i bardziej jak licznik usług.

#Vanar