Wszyscy mówią o Fogo, jakby to było tylko „prędkość SVM + niskie opóźnienie.”
Ale głębsza historia dotyczy stanu, a nie TPS.
Gdy przepustowość rośnie, najtrudniejszą częścią nie jest szybkie produkowanie bloków, lecz niezawodne przenoszenie stanu bez dławienia się walidatora pod rzeczywistym obciążeniem. I to właśnie w tym kierunku zmierza inżynieria Fogo.
Ostatnie aktualizacje walidatora to nie liczby marketingowe. To operacyjna wojna: przenoszenie ruchu gossip/naprawy do XDP, egzekwowanie oczekiwań dotyczących wersji shred, ponowne inicjowanie konfiguracji, ponieważ zmieniły się układy pamięci, oraz radzenie sobie z fragmentacją hugepages, te nudne problemy, które pojawiają się tylko wtedy, gdy łańcuch faktycznie przygotowuje się do poważnej przepustowości.
Po stronie UX, Sesje odzwierciedlają tę samą filozofię: mniej podpisów, mniej tarcia, więcej ciągłej egzekucji. Tak właśnie umożliwiasz tysiące mikro-aktualizacji bez przekształcania każdej akcji w spowolnienie.
Fogo nie ściga się o nagłówki.
Zacieśnia pipeline stanu.
I tak właśnie budowane są prawdziwe łańcuchy o wysokiej wydajności.

