Czy masz takie poczucie — że obecny świat publicznych blockchainów jest bardzo podobny do dawnych bitew na rynku smartfonów? Ethereum to ten, który jest wprawdzie wolny, ale ma niezrównaną ekosystem, Nokia, Solana to ten, który ma niesamowite wyniki, ale czasami się przegrzewa i obniża częstotliwość, Xiaomi. Kiedy wszyscy myślą, że sytuacja jest ustalona, nagle pojawia się Fogo, krzycząc „Jestem 18 razy szybszy niż Solana”. Szczerze mówiąc, moją pierwszą reakcją było: znowu ktoś, kto się chwali?
Ale po zjedzeniu dokumentacji technicznej i majstrowaniu w sieci testowej przez kilka dni, muszę przyznać — to urządzenie ma coś w sobie.
Co jest najfajniejszą akcją Fogo? Po prostu używa klienta Firedancer opracowanego przez Jump Crypto jako rdzeń. Wszyscy wiedzą, że Firedancer w społeczności Solana jest czczony jako „zbawca skalowania”, czekamy i czekamy, ale nie wchodzi na rynek. A Fogo po prostu go zintegrował, jakby wszyscy stali w kolejce, czekając na wymianę silnika w starym samochodzie, a ten gość po prostu przyjechał wyścigówką, która od razu ma silnik rakietowy.
Czym jest czas blokowania wynoszący 40 milisekund? Mrugniesz okiem, a 20 transakcji już zostało potwierdzonych. Próbowałem wdrożyć w testowej sieci kontrakt, który działał na Solanie, prawie bez zmian — ta kompatybilność jest zbyt atrakcyjna dla programistów. W porównaniu z tym, język Move Sui i Aptos ma tak stromy krzywą uczenia się, że może zniechęcić wielu.
Ale pojawia się też problem.
Taka ekstremalna wydajność ma swoją cenę. Fogo centralizuje węzły weryfikacyjne w kilku wysokowydajnych centrach danych w Tokio, Nowym Jorku i Londynie, a konsensus rotuje bezpośrednio pomiędzy regionami. Wydajność wzrosła, opóźnienie spadło, ale czy przeciętny człowiek może uruchomić węzeł w domu? Nie ma o czym marzyć. Czy to nie jest inna forma centralizacji? Chociaż oficjalnie podkreślają, że „wieloregiowy konsensus” zachowuje ducha zdecentralizowanego, w niemożliwym trójkącie wydajności i decentralizacji, Fogo wyraźnie stawia na to pierwsze.
Jest jeszcze jedna ciekawa sprawa — Fogo anulowało pierwotną przedsprzedaż na 20 milionów dolarów i bezpośrednio airdropowało 2% tokenów do społeczności. Na powierzchni wygląda to jak „priorytet społeczności”, a społeczność rzeczywiście się ucieszyła. Ale przeglądając sekcję komentarzy, ktoś powiedział coś dobitnego: „Nie ma przedsprzedaży, zmienili na airdrop? Ten schemat staje się coraz bardziej znajomy, to po prostu inny sposób na powiedzenie, że nie da się zdobyć pieniędzy”. Ile tokenów trzyma zespół i instytucje? 38,98% podaży w obiegu zostanie odblokowane 13 stycznia, kiedy uruchomi się główny łańcuch, czy to naprawdę wiara w zdecentralizację, czy po prostu marketingowy chwyt, aby unikać regulacji?
Nie mówię, że Fogo jest złe. Wręcz przeciwnie, w scenariuszach wymagających częstych transakcji — kontrakty wieczyste, aukcje w czasie rzeczywistym, silniki rozliczeniowe — ta architektura oparta na SVM i wieloregionalnym konsensusie rzeczywiście działa. Wbudowana integracja z Pyth oracle, Wormhole jako most międzyłańcuchowy, a także zespół założycielski składający się z weteranów handlu wysokiej częstotliwości z Citadel, jasno definiuje produkt: obsługuję instytucje, stawiam na prędkość, inwestorzy detaliczni mogą przychodzić lub nie.
Ale problem w tym: kiedy zachęty wygasną, a ludzie biorący udział w airdropach uciekną po sprzedaży, ile osób naprawdę zostanie, aby korzystać z tego łańcucha?
Fogo przypomina oddział partyzancki w supersamochodzie, dobrze wyposażony i mobilny, ale czy będzie w stanie prowadzić długoterminową walkę, zależy od tego, czy potrafi zbudować prawdziwy ekosystem poza popisywaniem się umiejętnościami.
Wracając do pytania na początku: czy potrzebujemy kolejnego publicznego łańcucha SVM?
Moja odpowiedź brzmi: jeśli to tylko kopia Solany, to nie jest potrzebne. Ale jeśli może osiągnąć szczyt w kwestii „szybkości” i naprawdę sprawić, że aplikacje DeFi wrażliwe na opóźnienia zaczną działać — to ma sens istnienia. To, czy to „zabójca Solany”, czy „inna możliwość Solany”, nie ma znaczenia. Ważne jest, że ten wyścig potrzebuje kogoś, kto wciśnie pedał gazu do dechy.
