Czy Vanar naprawdę buduje fundament pod następny cykl?
Widzę, że @Vanarchain pozycjonuje się jako „fundament pod następny cykl”. Ale gdy tylko usuniesz narracyjne ramy, to, co naprawdę ma znaczenie, to to, co budują na warstwie zaufania — i na co użytkownicy są implicitnie proszeni o poleganie.
Jeśli misją jest wprowadzanie nowych użytkowników poprzez gry, rozrywkę lub doświadczenia podobne do Web2, to wiele z propozycji wartości pochodzi z upraszczania złożoności: klucze prywatne, opłaty za gaz i interakcja z blockchainem.
Ale każda warstwa abstrakcji wprowadza kompromisy. Gdy zarządzanie kluczami i wykonywanie są uproszczone, władza często koncentruje się w warstwie orkiestracji. To rodzi ważne pytania:
Kto zarządza tą warstwą?
Kto kontroluje aktualizacje?
Czy istnieje zarządzanie multisig lub mechanizm wstrzymania?
I co ważniejsze — gdy coś się psuje, czy użytkownicy mają bezpośrednią drogę ucieczki, czy muszą czekać na działanie bramy lub pośrednika?
W scenariuszach stresowych — panika bankowa, awaria oracle'a lub zator w sieci — jak szybko użytkownicy mogą wypłacić środki? Jakie centralne komponenty są zaangażowane w ten proces?
Widzieliśmy wiele systemów, które wydawały się bezproblemowe w normalnych warunkach, tylko po to, by napotkać wąskie gardła przy wypłatach, gdy znaczący kapitał napływa.
Więc jeśli Vanar ma być fundamentem następnego cyklu, prawdziwy test nie polega na liczbie użytkowników ani liczbie wdrożonych gier. Chodzi o to, czy pod prawdziwą presją użytkownicy zachowują zdolność do ochrony i wyjścia na swoich warunkach.
