Market makerzy nie wyceniają narracji. Wyceniają opóźnienie.
TPS to metryka przepustowości. Wykonanie to metryka ekonomiczna. Kilka milisekund decyduje o uchwyceniu spreadu, a nie białymi księgami.
Jeśli łańcuch taki jak Fogo naprawdę optymalizuje konsekwentnie niskie opóźnienia, a nie szczytowe benchmarki, to tam profesjonalna płynność zaczyna zwracać uwagę.
Szybkość to nie marketing. To przewaga.
