Obserwuję Vanar cicho, nie jako kolejny projekt napędzany hype'em L1, ale jako projekt próbujący zacząć od rzeczywistych produktów zamiast obietnic. To, co przykuło moją uwagę, to nie tylko technologia, ale także skupienie na grach, rozrywce i markach - obszarach, gdzie użytkownicy dbają przede wszystkim o doświadczenia, a dopiero potem o blockchain. Z produktami takimi jak Virtua Metaverse i sieć gier VGN, oraz tokenem VANRY zasilającym ekosystem, wydaje się, że to próba zbudowania Web3 w sposób, który przeciętni ludzie mogą rzeczywiście dotknąć, nie potrzebując rozumieć mechaniki stojącej za tym.

To, co wyróżnia się dla mnie, to intencja: mniej rozmów o czystej infrastrukturze, więcej o tworzeniu przestrzeni, w których gry, twórcy i marki mogą naturalnie istnieć. Wciąż jednak pozostają pytania - czy jeden ekosystem może zrównoważyć gry, doświadczenia metaverse, AI i rozwiązania markowe bez utraty skupienia? Czy adopcja może pochodzić z kultury zamiast spekulacji? Na razie nie mam odpowiedzi. Ale mieszanka myślenia o produktach jako priorytecie i ambicji ze świata rzeczywistego sprawia, że trudno to zignorować. Nie jestem przekonany, ale na pewno obserwuję, ponieważ czasami ciche projekty próbujące rozwiązać rzeczywiste problemy użytkowników kończą się opowiadaniem najbardziej interesującej historii.

@Vanarchain #vanar $VANRY