Holenderscy ustawodawcy właśnie zatwierdzili 36% podatek od niezrealizowanych zysków.
To oznacza, że ludzie mogą być opodatkowani nie na pieniądzach, które zarobili… ale na pieniądzach, które nawet jeszcze nie wypłacili. Zyski papierowe. Liczby na ekranie.
Widzieliśmy tę historię wcześniej.
Norwegia próbowała czegoś podobnego. Oczekiwali, że zbiorą 146 milionów dolarów dodatkowych przychodów. Brzmiało to mądrze na papierze. Więcej podatków, więcej pieniędzy dla kraju.
Ale rzeczywistość okazała się inna.
Zamiast zyskać, skończyli tracąc 448 milionów dolarów rocznych przychodów. Zamożni ludzie się przenieśli. Kapitał uciekł. Inwestycje spowolniły. Pieniądze, które mieli nadzieję zdobyć, po prostu odeszły.
Teraz Holandia stoi w obliczu tej samej burzy.
Wielkie pytanie jest proste:
Co się stanie, gdy opodatkujesz coś, co jeszcze nie zostało zrealizowane?
Rynki są emocjonalne. Inwestorzy są mobilni. A kapitał nie lubi czuć się uwięziony.
To nie jest tylko kwestia liczb. To kwestia zaufania.
Kiedy rządy naciskają zbyt mocno, pieniądze cicho się przemieszczają. A czasami lekcja przychodzi z ceną znacznie większą niż oczekiwano.
$TRUMP $AIA $ON




