Nie patrzyłem na Fogo, ponieważ było szybkie. Wszystko jest teraz szybkie.
Patrzyłem, ponieważ traktuje prędkość jako punkt wyjścia, a nie punkt sprzedaży. Gdy wydajność jest założona, projekt się zmienia. Budowniczowie przestają optymalizować pod kątem opłat. Użytkownicy przestają się wahać. Systemy zaczynają zachowywać się jak infrastruktura, a nie jak eksperymenty.
Używanie Wirtualnej Maszyny Solana nie polega na kopiowaniu mocy. Chodzi o wybór równoległości, niezależności i responsywności—i ciche filtrowanie tych, którzy czują się komfortowo, budując tam.
Fogo nie stara się być wszystkim. Jest optymalizowane do rzeczy, które muszą działać w czasie rzeczywistym, na dużą skalę, bez dramatu. To, co ma znaczenie teraz, to nie to, jak szybko działa, ale jak się sprawdza, gdy użytkowanie, koordynacja i zachęty się zderzają.
To jest część, którą warto obserwować.
