Jakiś czas temu przyjaciel poprosił mnie, żebym pomógł mu przelać trochę USDT. Powiedziałem, że sam to zrobisz, ja cię nauczę. Potem spędziłem czterdzieści minut, tłumacząc komuś, kto nie wiedział, co to jest opłata za gaz, dlaczego przelewając 20 dolarów trzeba jeszcze uiścić "opłatę", dlaczego adres nie może być błędny o jedną literę, dlaczego po potwierdzeniu nie można cofnąć.
Na koniec spojrzał na mnie i powiedział: "Czy to jest coś, co można używać przez ludzi?"
Nie odpowiedziałem. Bo miał rację.
@Vanarchain w zeszłym roku wprowadził coś, co nazywa się Pilot. Mówiąc wprost, pozwala ci rozmawiać z portfelem w ludzkim języku. Nie musisz kopiować i wklejać ciągu adresu zaczynającego się od 0x, nie musisz ręcznie ustawiać gazu, możesz po prostu mówić jak do człowieka: "Przelej 50 U do starego Zhanga." On zajmuje się resztą.
To brzmi jak mała funkcja. Ale jeśli spędzisz dłużej w tej branży, wiesz, że większość projektów koncentruje się na wyścigu zbrojeń w zakresie podstawowej infrastruktury — kto ma wyższą TPS, kto szybciej osiąga konsensus — ale nikt nie zastanawia się poważnie, że przeciętna osoba po prostu nie może przejść przez te drzwi. Vanar przynajmniej stara się obniżyć próg.
Innym działaniem, które zwróciło moją uwagę, jest to, że myNeutron przeszło z modelu darmowego na subskrypcyjny.
W tej branży struktura dochodowa większości projektów może być podsumowana w jednym zdaniu: sprzedawanie monet. Odblokowywanie tokenów, sprzedaż przez market makerów, przejęcia przez społeczność, w kółko to samo. A Vanar zaczyna sprawiać, że użytkownicy płacą miesięcznie za narzędzia AI, a opłaty subskrypcyjne są bezpośrednio rozliczane w VANRY, te tokeny wejdą w cykl konsumpcji i zniszczenia.
Co to oznacza? Oznacza to, że próbuje ustanowić źródło dochodu, które nie polega na emocjach rynku wtórnego. Konsumpcja tokenów jest powiązana z rzeczywistym zużyciem, im więcej osób korzysta, tym większa konsumpcja. Taki model jest całkowicie normalny w tradycyjnych firmach internetowych, ale w świecie kryptowalut jest to wyjątek.
#vanar nie jest projektem, który sprawia, że twoje serce bije szybciej na pierwszy rzut oka. Nie ma mocy eksplozji emocjonalnej memów ani blasku narracji głównego łańcucha blokowego. Ale robi dwie bardzo proste rzeczy: sprawia, że blockchain staje się użyteczny dla zwykłych ludzi, a wartość tokenów jest powiązana z rzeczywistą konsumpcją produktów.
Żadne z tych dwóch rzeczy nie jest seksowna.
Ale zdanie mojego przyjaciela "Czy to jest coś, co można używać przez ludzi?" wciąż utkwiło mi w gardle. Kto pierwszy rozwiąże ten problem, ten zasługuje na poważne traktowanie. $VANRY
