Znowu. Po raz drugi w ciągu miesiąca południowokoreańskie władze straciły skonfiskowane bitcoiny: 22 BTC zniknęły z policyjnego portfela USB. Kwota—zaledwie 1,5 miliona dolarów—nie ma znaczenia. Portfel leżał nietknięty przez cztery lata po wstrzymaniu śledztwa. Urządzenie wciąż tam jest. Monety? Zniknęły. Jak znalezienie otwartej skrytki bez niczego w środku.

To nie jest zaniedbanie jednego funkcjonariusza. To instytucjonalny upadek. Sądy traktują kryptowaluty jako mienie do przejęcia—ale urzędnicy obchodzą się z nimi jak z drobnymi monetami. Portfele sprzętowe bez multisig, hasła przechowywane w pobliżu, zero audytów. Prawdziwi kustosze by się wzdrygnęli.

W zeszłym miesiącu prokuratorzy stracili 48 milionów dolarów. Myślałem, że to był wypadek. Teraz to jest wzór: władze nie mają infrastruktury, wiedzy ani protokołów, aby zabezpieczyć to, co konfiskują. I zastanawiają się, dlaczego rynki nie ufają państwowej opiece?

Szczere pytanie: czy ufałbyś swoim oszczędnościom życiowym powiernikowi, który gubi klucze jak klucze do samochodu w kanapie?

$BTC #BTC #bitcoin

BTC
BTCUSDT
67,942.1
-0.26%