Nauczyłem się, że ludzie rzadko przyjmują nową technologię, ponieważ brzmi zaawansowanie. Przyjmują ją, ponieważ jest związana z czymś, czemu już ufają. Ulubiony sklep dodaje cyfrową kartę lojalnościową. A aplikacja streamingowa wprowadza nową funkcję. Nikt nie bada infrastruktury. Po prostu z tego korzystają.
Dlatego podejście stojące za VanarChain wyróżnia się dla mnie. Zamiast gonić tylko użytkowników z kryptowalut, kieruje się najpierw w stronę marek. W Web3 większość sieci zaczyna od traderów i aktywności DeFi. Język koncentruje się na zyskach, płynności i ruchu tokenów. Przyciąga uwagę szybko, szczególnie w miejscach takich jak Binance Square, gdzie pulpity nawigacyjne i metryki zaangażowania sprzyjają widocznemu wzrostowi finansowemu. Ale szybkie liczby nie zawsze oznaczają trwałe wykorzystanie.
Budowanie dla marek zmienia punkt wejścia. Jeśli znana firma uruchomi system lojalnościowy lub cyfrowy kolekcjonerski na łańcuchu, użytkownicy wchodzą w interakcję z marką, a nie z blockchainem. Sieć Layer 1, która jest po prostu podstawową infrastrukturą, na której działają aplikacje, staje się wsparciem w tle. To zmniejsza tarcia. Ludzie nie czują, jakby „próbowali kryptowalut”. Po prostu korzystają z usługi.
Oczywiście, marki poruszają się powoli. Dbają o reputację i stabilność. To może ograniczać eksperymentowanie. Mimo to, nawyk kształtuje się inaczej, gdy zaufanie już istnieje. Spekulacja tworzy skoki. Integracja marki tworzy rutynę. Z czasem rutyna może mieć większe znaczenie niż krótkie wybuchy ekscytacji.
#Vanar #vanar $VANRY @Vanarchain