Straciłem dobry tydzień w jeden zmęczony piątek.
Nie dlatego, że rynek był szalony, ale dlatego, że ja byłem.
W piątek po południu mój mózg był wypalony. Wykresy przez cały tydzień. Wygrane. Przegrane. Decyzje.
Ale nie chciałem „zmarnować” ostatniego dnia.
Więc handlowałem mimo wszystko.
Oto pułapka: wyczerpanie wydaje się być pewnością siebie.
Myślisz, że masz wystarczające doświadczenie, aby przetrwać.
Zwiększyłem stawkę. Wymusiłem ustawienie. Zignorowałem swoją własną listę kontrolną.
Dwa zlecenia później, połowa zysku tygodnia zniknęła.
✦ To nie była strategia kontra rynek.
✦ To była dyscyplina kontra ego.
Teraz traktuję piątek jak dzień ochrony kapitału.
Mniejszy rozmiar. Mniej transakcji. Albo wcale żadnych transakcji.
Czasami najlepszą transakcją jest wylogowanie się.
Bądź szczery, czy handlujesz w piątki z klarownością, czy tylko działasz na resztkach energii?
𝐀𝐥𝐰𝐚𝐲𝐬 𝐒𝐭𝐚𝐲 𝐒𝐡𝐚𝐫𝐩🎯


