Inwestycja Warrena Buffetta w japońskie firmy przyniosła Berkshire Hathaway 24 miliardy dolarów zysku w ciągu zaledwie sześciu lat. O tym informuje Fortune. Przedstawiamy szczegóły.
Jedna z najbardziej kontrowersyjnych zakładów Warrena Buffetta w ostatnich latach przekształciła się w inwestycyjny triumf.
W 2020 roku Berkshire Hathaway nabyła pakiety akcji w pięciu największych japońskich firmach handlowych, inwestując około 6,25 miliarda dolarów. Udział w każdej z nich przekraczał 5%. Wtedy decyzja wydawała się nietypowa: japoński rynek akcji od dziesięcioleci był w stagnacji po krachu w 1989 roku, a kraj kojarzył się z gospodarczym marazmem.
Buffett nazwał inwestycję długoterminową i nie wykluczył zwiększenia udziałów.
W ciągu następnych lat Berkshire rzeczywiście zwiększyła swoje udziały: w latach 2023 i 2024 firma ponownie dokupiła akcje. Równolegle japoński rynek zaczął szybko się odbudowywać: reformy zarządzania korporacyjnego, deregulacja, polityka stymulacji gospodarki oraz wzrost zainteresowania międzynarodowych inwestorów podniosły notowania do wieloletnich maksimów.
W wyniku pięciu lat wartość japońskiego portfela Berkshire wzrosła z $6,25 miliarda do ponad $30 miliardów. Całkowity przyrost przekroczył $24 miliardy.
Wzrost Nikkei w ostatnim roku przewyższył amerykański S&P 500, a rynki międzynarodowe ogólnie wykazały lepszą dynamikę niż USA. Na tle osłabienia dolara i przekierowania kapitału poza Amerykę, japońska stawka Buffetta stała się jednym z najbardziej zauważalnych przykładów udanej globalnej dywersyfikacji.
Pomimo odejścia Buffetta z pozycji CEO, to właśnie ta inwestycja obecnie przynosi Berkshire dziesiątki miliardów dolarów niezrealizowanego zysku.

