Gdy kod próbuje zastąpić statut firmy, a głosowanie tokenów próbuje zastąpić uchwały zarządu, trwa ostateczny eksperyment dotyczący form organizacji ludzkiej.
Od zatomizowanych jednostek do organizmów
W eksploracji pierwszych czterech artykułów zakończyliśmy budowę "indywidualizacji" świata Web3: zrozumieliśmy, że musi ona zakorzenić się w rzeczywistej glebie, opanowaliśmy jej podstawowe protokoły zaufania, obserwowaliśmy kanały przepływu wartości, w końcu dotarliśmy do podstawowej jednostki nośnej wartości - cyfrowego "atomu", czyli NFT.
Teraz pojawia się systemowy problem: gdy niezliczone jednostki posiadają programowalne aktywa, weryfikowalne tożsamości i globalne wejścia do płynności, jak powinny się zorganizować? Jak podejmować wspólne decyzje, zarządzać zasobami, współtworzyć, aby osiągnąć wielkie cele, które pojedyncza jednostka nie może zrealizować?
Odpowiedzi w tradycyjnym świecie to: firmy, rządy, organizacje non-profit — organizacje, które charakteryzują się wyraźnymi granicami prawnymi, strukturą hierarchiczną i centralną władzą.
Eksperymentalna odpowiedź Web3 to: DAO, zdecentralizowane organizacje autonomiczne. Obiecana wizja jest pociągająca: grupa anonimowych, geograficznie rozproszonych jednostek, działających jak wydajna firma tylko dzięki wspólnej misji i zaufaniu do zestawu reguł kodu, bez CEO, bez zarządu, bez umów o pracę, wszystkie decyzje podejmowane przez głosowanie posiadaczy tokenów, wszystkie zasady i aktywa wykonywane przez inteligentne kontrakty w sposób przejrzysty.
To brzmi jak ostateczna forma wolnej współpracy.
Jednak gdy odsłoniemy aurę idealizmu, zobaczymy nieformalne społeczeństwo, pełne napięć i wciąż trudne do zdefiniowania.
Zagłębimy się w serce tego, co może być najważniejszym eksperymentem organizacyjnym tego wieku.
Idealny prototyp DAO
Aby zrozumieć rewolucyjność DAO, najpierw musimy zrozumieć ich fundamentalną różnicę w porównaniu do tradycyjnych organizacji.
Możemy to wyobrazić sobie jako firmę 'możliwą do rozgałęzienia'.
Źródło władzy: akcje vs tokeny
W tradycyjnych firmach władza pochodzi z akcji.
Akcje są zazwyczaj skoncentrowane w rękach zespołu założycielskiego i wczesnych inwestorów, a prawo do decyzji jest bezpośrednio związane z proporcją posiadanych akcji, zwykli pracownicy i użytkownicy nie mają formalnego głosu.
W DAO władza pochodzi z tokenów zarządzających.
Tokeny mogą być szerzej rozdzielane pomiędzy wkładaczy, użytkowników i członków społeczności. Teoretycznie każdy token reprezentuje jeden głos, a kluczowe decyzje, takie jak wykorzystanie funduszy czy aktualizacje protokołów, są podejmowane przez głosowanie społeczności.
Granice prawne: zarejestrowany podmiot vs protokół sieciowy
Firma jest podmiotem prawnym w sensie prawa, podlegającym przepisom konkretnego obszaru jurysdykcji, ma adres rejestracyjny i ustawowego przedstawiciela. DAO zazwyczaj jest siecią opartą na protokole blockchain.
Jego 'statut' to otwarty kod inteligentnego kontraktu i propozycje formowane przez konsensus społeczności.
Jego status prawny jest niejasny na całym świecie, bardziej przypomina organizację chmurową, którą utrzymuje wspólny cel.
Podstawa współpracy: umowy o pracę vs nagrody i reputacja
Firmy wyraźnie określają odpowiedzialność i wynagrodzenie poprzez umowy o pracę, tworząc relacje hierarchiczne.
Współpraca w DAO opiera się bardziej na otwartych zadaniach i reputacji na łańcuchu.
Każdy może zgłaszać publiczne zadania, a po ich ukończeniu otrzymać wynagrodzenie za pośrednictwem inteligentnego kontraktu.
Nasze 'CV' to publicznie dostępne zapisy wkładów na łańcuchu, a reputacja staje się kapitałem do zdobywania wyższych uprawnień i większych projektów.
Mechanizm wyjścia: sprzedaż akcji vs rozgałęzienie społeczności
Niezadowoleni akcjonariusze mogą jedynie sprzedać swoje akcje, ale nie mogą zabrać żadnych aktywów lub praw własności intelektualnej firmy.
A niezadowoleni kluczowi członkowie DAO mogą zainicjować 'rozgałęzienie' — skopiować cały zestaw kodu i zasad oraz zabrać część konsensusu społeczności i aktywów, tworząc konkurencyjne nowe DAO.
To jest ekstremalny 'głosowanie nogami', które stanowi ciągłe zagrożenie dla tych, którzy źle zarządzają.
Rzeczywisty błoto w idealnym społeczeństwie
Mimo że idea jest piękna, dzisiejsze praktyki DAO są głęboko uwikłane w serię fundamentalnych dylematów.
Dylemat 1: obojętność na głosowanie i rządy oligarchów
Idealnie, każdy aktywnie uczestniczy w zarządzaniu.
W rzeczywistości zdecydowana większość posiadaczy tokenów nie bierze udziału w głosowaniach.
Przyczyny obejmują: głosowanie wymaga czasu i kosztów gazu; brak specjalistycznej wiedzy na temat złożonych propozycji technicznych; przekonanie, że indywidualny głos jest nieistotny.
To prowadzi do rzeczywistej koncentracji władzy w rękach nielicznych 'wielorybów', którzy posiadają dużą ilość tokenów.
DAO często przesuwają się z 'decentralizowanego' ideału w kierunku faktycznego 'rządzenia oligarchicznego', co nie różni się zasadniczo od centralizacji decyzji w tradycyjnych firmach, a nawet jest jeszcze mniej przejrzyste.
Dylemat 2: wieczna sprzeczność między efektywnością a bezpieczeństwem
Zdecentralizowane podejmowanie decyzji oznacza długie cykle propozycji, dyskusji i głosowania.
Pilne naprawienie luk może zająć dni, aby osiągnąć konsensus i wdrożyć, podczas gdy atak hakerski może zająć tylko kilka minut.
Aby zwiększyć efektywność, wiele DAO musi delegować codzienne operacje do 'komitetu z wieloma podpisami' złożonego z kluczowych wkładaczy.
To zasadniczo odbudowuje 'zarząd', co powoduje, że DAO wraca do centralizacji w kluczowych momentach.
Jak znaleźć równowagę między bezpieczeństwem a dążeniem do efektywności, to Achillesowa pięta wszystkich DAO.
Dylemat 3: czarna dziura odpowiedzialności w 'prawnym pustkowiu'
Gdy inteligentne kontrakty zarządzane przez DAO mają luki, które prowadzą do strat majątkowych użytkowników, kto jest odpowiedzialny? Czy wszyscy posiadacze tokenów, którzy głosowali za tym kontraktem? To może uczynić udział w zarządzaniu działaniem wysokiego ryzyka.
W rzeczywistości większość DAO wciąż ma za sobą podmiot prawny jako bufor odpowiedzialności.
Kod może egzekwować zasady, ale nie może ponosić odpowiedzialności prawnej ani moralnej.
Ostateczna odpowiedzialność wciąż spoczywa na naturalnych osobach w rzeczywistym świecie, prawo próbuje przyspieszyć, aby 'uformować' DAO.
Dylemat 4: zmęczenie wkładaczy w braku umów o pracę
W braku stałego wynagrodzenia i ochrony zawodowej, wczesni wkładacze pracują w oparciu o pasję i oczekiwania dotyczące przyszłych nagród w tokenach.
Ale gdy ceny tokenów się wahają, konflikty w społeczności narastają lub projekty wchodzą w fazę stagnacji, uczestnicy łatwo wpadają w zmęczenie i odpływ.
DAO brakuje dojrzałych mechanizmów, które tradycyjne organizacje wykorzystują do utrzymania długoterminowej lojalności i poczucia przynależności poprzez wynagrodzenie, hierarchię i kulturę organizacyjną.
Bardziej przypomina 'wspólnotę pasji', ale pasja może się wypalić.
Prawdziwa wartość, którą tworzą DAO
Mimo licznych trudności, badania DAO nie są daremne.
W trzech wymiarach zasiewa nasiona, które mogą zmienić zasady gry dla przyszłych form organizacyjnych:
Wstępna praktyka gospodarki własności
DAO stara się przekształcić użytkowników i wkładaczy z prostych 'konsumentów' lub 'pracowników' w prawdziwych 'właścicieli'.
Dzięki gospodarce tokenów osoby tworzące wartość dla organizacji mogą bezpośrednio dzielić się wzrostem jej wartości.
To jest zburzenie tradycyjnej koncepcji firmy 'maksymalizacja wartości dla akcjonariuszy', wskazując na szerszy i bardziej sprawiedliwy model dystrybucji wartości.
Natychmiastowe dopasowanie globalnej sieci talentów
DAO przełamują bariery geograficzne i zatrudnienia, pozwalając talentom z każdego zakątka świata, aby w oparciu o umiejętności i zainteresowania, natychmiast dołączyć do projektu w celu współpracy.
To bardziej przypomina rynek zasobów ludzkich oparty na wkładzie, który znacznie optymalizuje globalną efektywność alokacji twórczości i pracy.
Eksploracja ścieżki stopniowej decentralizacji
Najbardziej udane DAO nie powstały z dnia na dzień.
Większość z nich podąża za 'stopniową decentralizacją': założycielski zespół rozpoczyna centralizację, a po osiągnięciu dojrzałości produktu stopniowo przekazuje władzę w zakresie zarządzania i kontroli aktywów społeczności poprzez dystrybucję tokenów.
To oferuje praktyczny i powtarzalny plan ewolucji organizacyjnej: jak zachować początkową zdolność do działania, jednocześnie dążąc do wspólnego zarządzania społecznością.
DAO to organizacja, ale także eksperyment społeczny
Być może nie powinniśmy zbyt wcześnie definiować DAO jako 'nowy typ firmy'.
Jego ambicje mogą być większe, a jednocześnie bardziej niejasne.
To bardziej przypomina miniaturowe pole eksperymentów społecznych, w którym jednocześnie testowane są:
Możliwość bezpośredniej demokracji w skomplikowanych decyzjach.
Mechanizm budowania dużego zaufania między nieznajomymi.
Nowy model swobodnego łączenia kapitału, siły roboczej i kreatywności na całym świecie.
Granica między rządzeniem kodem a ludzkim niejasnym osądem.
Jego sukces lub porażka nie zależy od tego, czy całkowicie zastąpiłoby Google lub Tencent, lecz od tego, czy może zaoferować ludzkości więcej możliwości współpracy — wybór, który jest bardziej otwarty, sprawiedliwy i bardziej zgodny z intuicją cyfrowych tubylców.
Od eksperymentów organizacyjnych do integracji systemów
Do tej pory przeszliśmy przez kluczowe filary Web3: podstawy rzeczywistości, protokoły zaufania, finansowe kanały, atomy wartości, organizacje autonomiczne.
Widzimy ambicje i zmagania związane z budową cyfrowego ekosystemu od dołu.
Jednak jeden ostateczny problem wciąż wisi w powietrzu: co te rozproszone, czasem błyszczące, czasem niezdarne komponenty ostatecznie stworzą? Budują równoległą cyfrową utopię, czy też głęboko przekształcają nasze istniejące systemy społeczne i ekonomiczne?
Siła reprezentowana przez Web3, jej wewnętrzne sprzeczności i wpływ na rzeczywisty świat, osiągnęła moment, w którym musi być systematycznie analizowana.
Oczekuj: (Web3 Podstawy (6): Ostateczna sprzeczność Web3 — technologia anarchizmu i nieunikniony zderzenie regulacji)
Będziemy badać: dlaczego idea decentralizacji musi spotkać się z murem suwerenności? Czy istnieje nieprzezwyciężony konflikt między kodem liberalizmu a ochroną konsumenta? Gdy 'nie rób zła' zostaje zastąpione technologiczną obietnicą 'nie można zrobić zła', czy po prostu przenieśliśmy ryzyko złego działania na inną formę? W tym wielkim zderzeniu między technologiczną wizją a rzeczywistymi zasadami, gdzie mogą być możliwe ścieżki integracji? To nie tylko ostateczne przemyślenie Web3, ale także kluczowy temat zarządzania w erze cyfrowej.
Następny rozdział
(Web3 Podstawy (6): Ostateczna sprzeczność Web3)
