Późną nocą wpatrując się w K-line na ekranie i pełne ekrany raportów "AI + Web3", czuję fizyczne mdłości, które pojawiły się również pod koniec poprzedniego cyklu DeFi Summer. Wtedy wszyscy emitowali tokeny, teraz wszyscy wydają modele, lub co gorsza, na siłę przypisują etykietę AI swoim starym publicznym łańcuchom, jakby naklejali naklejkę wyścigową F1 na stary samochód, który przejechał dziesięć tysięcy kilometrów, a potem mówili ci, że to coś jutro będzie mogło wygrać z Ferrari. Ta zbiorowa ekscytacja w branży sprawiła, że prawie chciałem wyprzedać wszystkie altcoiny, aż zmusiłem się do zamknięcia Twittera i powrotu do świata kodu i białych ksiąg, próbując znaleźć w tych hałasach choć trochę naprawdę użytecznego sygnału.

Ostatnio spędziłem dwa tygodnie, bawiąc się na testowej sieci, próbując zrozumieć, czym tak naprawdę jest pojęcie „AI Native”. Początkowo zwróciłem uwagę na @Vanarchain wyłącznie z powodu tej intuicyjnie cichej atmosfery; podczas gdy inne łańcuchy publiczne nie mogą się doczekać, aby umieścić dane TPS na czołach, ta grupa wydaje się ukrywać w głębi lasu, pisząc kod, co wzbudziło moją ciekawość. Jako osoba, która od lat kręci się w ekosystemie Ethereum, czuję ból związany z ograniczeniami wydajności łańcuchów publicznych, szczególnie podczas próby wdrażania agentów z prawdziwą zdolnością do podejmowania decyzji, a to poczucie frustracji jest niemal niszczące.

Aby zweryfikować moje przypuszczenia, przeprowadziłem bardzo prosty eksperyment porównawczy, co było również moim celem napisania tej notatki. Próbowałem zbudować najprostszy robot transakcyjny na łańcuchu, logika była prosta: odczytywanie danych z łańcucha, analiza emocji za pomocą lekkiego modelu AI, a następnie wykonanie transakcji. Na Ethereum, a nawet na L2 takich jak Base, ten proces był katastrofą. Środowisko Solidity naturalnie odrzuca złożoną logikę obliczeniową, a wahania opłat gas sprawiły, że mój robot zbankrutował, zanim zdążył zarobić pieniądze. Co gorsza, dane były rozproszone; dane, których potrzebował mój model znajdowały się na zewnętrznych źródłach, IPFS i różnych indeksatorach, a proces ich dostarczania do AI przypominał picie zupy za pomocą słomki — każdy łyk był trudny.

Jednak gdy przeniosłem tę samą logikę na Vanar, po raz pierwszy doświadczyłem różnicy, co znaczy „natywny”. To nie znaczy, że ich TPS jest jakoś przesadzone; widziałem wiele łańcuchów, które chwalą się setkami tysięcy TPS, a większość z nich to warianty scentralizowanych serwerów. Uderzenie, jakie wywarł na mnie Vanar, dotyczyło jego warstwy architektonicznej, szczególnie środowiska, które nazywają Neutron, które w ogóle nie przypomina znanego nam łatki EVM, a bardziej przypomina naczynie hodowlane dla inteligentnych agentów. W trakcie testów odkryłem, że mogę bezpośrednio w środowisku łańcucha wywołać silnik Kaion do wnioskowania, co oznacza, że mój Agent nie jest już tylko skryptem, który wykonuje if-else, ale prawdziwym cyfrowym życiem, które ma „mózg”.

Ta różnica w doświadczeniach skłoniła mnie do przemyślenia naszych standardów oceny infrastruktury blockchain. Od dłuższego czasu zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez narrację kapitałową, myśląc, że szybszy powóz to samochód. Solana jest rzeczywiście szybka, ale jej problem z eksplozją stanu sprawia, że uruchamianie pełnych węzłów staje się przywilejem centrów danych; Ethereum jest wystarczająco bezpieczne, ale jego koszty obliczeniowe z góry skazują je na obsługę wysokowartościowych transakcji finansowych, a nie interakcji AI o wysokiej częstotliwości. Vanar zdaje się trafiać w bardzo trudny punkt: jeśli przyszły Web3 składa się z miliardów agentów AI, to potrzebują oni nie drogiego zdecentralizowanego rejestru finansowego, lecz interakcji o bardzo niskim koszcie, bardzo niskim opóźnieniu i wbudowanej zdolności weryfikacyjnej.

Podczas przeglądania dokumentacji technicznej Vanar zauważyłem nawet pewne cienie dostawców chmur z ery Web2, co sprawiło, że poczułem zarówno ekscytację, jak i niepokój. Ekscytacja wynika z tego, że w końcu zmienili model opłat gas na coś, co przypomina stałą strukturę opłat podobną do SaaS, dla deweloperów nie ma nic bardziej pociągającego niż „przewidywalne koszty”. Wyobraź sobie, że rozwijasz grę na łańcuchu — jeśli każdy nowy użytkownik powoduje wykładniczy wzrost kosztów serwera, po prostu nie możesz się rozwijać; ale na Vanar te koszty są liniowe i kontrolowane. Niepokojące jest to, że ten projekt, dla górników i spekulantów przyzwyczajonych do mechanizmu „aukcji przestrzeni blokowej”, jest wręcz działaniem, które może zniszczyć ich źródło utrzymania, co oznacza, że Vanar musi zbudować wystarczająco dużą skalę aplikacji ekosystemowych, aby utrzymać bezpieczeństwo sieci dzięki „małej marży i dużej sprzedaży”.

Ciekawszym szczegółem, który odkryłem podczas porównania konkurencji, jest to, że wiele tak zwanych łańcuchów publicznych AI stosuje prostą i brutalną metodę: łączą łańcuchy do przechowywania, takie jak Arweave, z różnymi sieciami obliczeniowymi poza łańcuchem, nazywając to „modularnością”. Tego rodzaju połączenie w rzeczywistości podczas przetwarzania danych ma przerażająco wysoki czas opóźnienia, a bezpieczeństwo całkowicie zależy od najsłabszego komponentu. Metoda stosowana przez Vanar wydaje się być bardzo „obsesyjna”, ponieważ wydaje się, że w fazie podstawowego konsensusu wbudowali logikę weryfikacji AI, a ten zintegrowany projekt, mimo że jest niezwykle trudny do opracowania, przynosi korzyści w postaci zerowego tarcia w przepływie danych. Spędziłem całą noc na testowej sieci, przeprowadzając intensywne interakcje, a to uczucie płynności sprawiło, że prawie pomyślałem, że wywołuję API AWS, a nie wchodzę w interakcję z rozproszoną siecią.

Oczywiście, ten perfekcjonizm przynosi także pewne skutki uboczne. Ekosystem Vanar na chwilę obecną wygląda rzeczywiście na zbyt „suchy”, w porównaniu do tych łańcuchów, które przyciągają płynność wysokimi APY, ten wydaje się być prawdziwą pustynią. Ale uważam, że to jest pozytywny sygnał. W świecie kryptowalut, wszędzie tam, gdzie jest hałas, szybko pojawiają się oszuści. Obecny Vanar przypomina Ethereum z 2018 roku lub martwy okres przed wybuchem Solany, gdzie tylko prawdziwi budowniczowie ciężko pracują, bez hałaśliwych memecoinów, bez dziesięciokrotności, tylko linie kodu, które są właśnie przesyłane.

Jeszcze jeden punkt, który zrobił na mnie wrażenie, to ich postawa wobec „de-marketingu”. W trakcie całego testu, gdy napotkałem problemy i zadawałem pytania na Discordzie, odpowiadał mi często kluczowy programista, a nie menedżer społeczności, który tylko kopiował i wklejał FAQ. Dyskutowali na temat konkretnych optymalizacji parametrów, kompatybilności opcode, a nie o tym, kiedy cena tokena wzrośnie. Taka kultura inżynieryjna w obecnym, nerwowym kręgu jest wręcz rzadkim zjawiskiem. Zauważyłem nawet, że w dokumentacji znajduje się kilka literówek, które nigdy nie zostały poprawione, co sprawia, że czuję, że są autentyczni, co sugeruje, że skupiają energię na architekturze systemu, a nie na błyszczących prezentacjach.

W miarę postępu testów, jestem coraz bardziej przekonany, że następny punkt zapalny Web3 na pewno nie będzie prostą grą finansową, ale uwolnieniem mocy produkcyjnej AI. Obecny AI przypomina dzikie zwierzęta uwięzione w klatce, moc obliczeniowa jest zmonopolizowana przez duże firmy, a dane są zablokowane przez platformy. Ta infrastruktura oferowana przez Vanar, zarówno Flow, jak i Kaion, zasadniczo odblokowuje to dzikie zwierzę. Jeśli pewnego dnia oprogramowanie do zamawiania taksówek, platformy dostawcze, a nawet sieci społecznościowe, będą miały za sobą centralny węzeł zarządzający, którym są autonomiczne agenty działające na łańcuchu Vanar, to obecne wahania cen tokenów wydają się być po prostu żartem.

Próbowałem również przenieść tę samą logikę kodu na inne nowe łańcuchy publiczne, które promują AI, a wyniki były wręcz absurdalne. Niektóre łańcuchy, które rzekomo „wspierają AI”, pozwalają jedynie na przechowywanie obrazów generowanych przez AI, podczas gdy inne wymagają, abyś posiadał ogromne ilości tokenów, aby móc wywołać nawet najprostsze API do wnioskowania. Tego rodzaju sztucznie ustawione bariery, mające na celu wzmocnienie tokenów, całkowicie naruszają pierwotny cel rozwoju technologii. W porównaniu z tym, sposób „niewidocznego wzmocnienia” stosowany przez Vanar bardziej odpowiada mojemu wyobrażeniu o przyszłej infrastrukturze: powinno być jak woda i energia, z bardzo niską obecnością, ale niezbędne.

Ostatnio, spędzając późne noce na przeglądaniu logów węzłów, często wpadałem w poczucie rekonstrukcji po nihilizmie. Dlaczego nasza grupa utrzymuje się w tym pełnym oszustw i bańkach przemyśle? Czy po to, aby stworzyć kolejny schemat Ponziego, czy naprawdę wierzymy, że technologia może coś zmienić? Vanar dał mi chwilową odpowiedź. Nie jest doskonały, dokumentacja jest trudna, ekosystem ubogi, a nawet nie ma sensownego hasła marketingowego, ale pokazuje mi pewną czystość kodu i logiki. W tym zepsutym czasie, projekty, które nie czynią zła, nie przechwalają się i ciężko pracują nad konkretnym problemem, już wystarczająco zasługują na mój szacunek i zainteresowanie.

Wracając do pierwotnego pytania, jakiego rodzaju łańcucha publicznego AI oczekujemy? Na pewno nie takiego, który tylko podkręca koncepcje. Oczekuję rodzaju gleby, która pozwala AI naprawdę „żyć” na łańcuchu, sieci, która umożliwia agentom wymianę wartości bez potrzeby zezwoleń. To, co robi Vanar, wydaje się, że toruje drogę w tym kierunku. Ta droga może być długa, pełna cierni, a nawet może zakończyć się w połowie, ale przynajmniej nie krążą na miejscu. Dla nas, obserwatorów, może to być największa Alpha.

Pisząc to, za oknem zaczyna świtać. Program testowy na monitorze właśnie zakończył ostatnią turę testów obciążeniowych, a sieć Vanar wciąż jest stabilna jak dawniej, nie ma żadnych oznak przeciążenia. Zamknąłem laptopa i poczułem pewien spokój, którego dawno nie miałem. W tym hałaśliwym rynku, może to, co najbardziej potrzebujemy, to wyłączyć te hałaśliwe czaty i szukać tych, którzy w ciszy ewoluują w kącie. W końcu historia pokazuje, że prawdziwe zmiany często dokonują się w milczeniu.

Co do ceny $VANRY , szczerze mówiąc, po zrozumieniu wartości tej architektury, wahania na wykresie K już nie zakłócają mojej oceny. Gdy fala opada, kto pływa nago, jest oczywiste, a ci, którzy wcześniej zakładają sprzęt do nurkowania, są skazani na odkrywanie głębin. #vanar