CPI w USA w styczniu nieco przekroczył oczekiwania, rentowności obligacji skarbowych USA krótkoterminowo wzrosły, a ryzykowne aktywa spadły zgodnie z przewidywaniami. Ale to bardziej przypomina „okres makro de-sensytyzacji” w kontynuacji rynku byków.
Rynek już dawno uwzględnił „opóźnienie w obniżeniu stóp”, a obecny spadek nie jest paniką, lecz fundusze wykorzystują dane makro do przetestowania pozycji. Prawdziwy trend nigdy nie zmienia się z powodu jednego wahania danych.
Dane makro mogą zmienić rytm, a nie kierunek. Wpływają na prędkość osiągania celu, ale nie decydują o samym celu.
Dopóki brama płynności nie została naprawdę zakręcona, sama inflacja jest długoterminową reklamą rzadkich aktywów. BTC w obliczu inflacji jest jedynym cyfrowym aktywem, które może konkurować ze złotem. Obecna korekta w istocie testuje twardość pozycji w rejonie $65k, a nie koniec trendu.