Trump oświadczył, że podniósł cła na szwajcarskie towary z 30% do 39% po rozmowie telefonicznej z urzędniczką, której ton mu się nie spodobał:

„Nie podobało mi się, jak z nami rozmawiała… dlatego podniosłem stawkę do 39%”.

Fakt ten sam w sobie jest wymowny.

Mowa nie o strategii i nie o przemyślanym narzędziu nacisku.

Mowa o decyzjach podejmowanych pod wpływem emocji.

Co to oznacza:

— Cła, które bezpośrednio wpływają na ceny, logistykę i inflację, są korygowane w oparciu o osobiste wrażenie.

— Biznes nie jest w stanie budować długoterminowego planowania, jeśli parametry polityki zmieniają się w zależności od nastroju po rozmowie.

— Dla rynków to maksymalny poziom niepewności, a niepewność to główne źródło zmienności.

Mechanika wydaje się prosta:

niefortunna rozmowa → podniesienie ceł → wzrost kosztów → wzmocnienie wahań na rynkach.

Kiedy decyzje polityczne są podejmowane sytuacyjnie, ryzyko staje się trudne do oszacowania. Dlatego właśnie niestabilność się utrzymuje.

$SIREN $TOSHI $RECALL