Spadek Bitcoina poniżej poziomu 70 000 USD zszokował rynek
Nie było załamania giełdy, żadnego wielkiego skandalu, żadnego wydarzenia czarnego łabędzia. Cena po prostu spadła szybko — a strach rozprzestrzenił się jeszcze szybciej. Ale pod powierzchnią dane pokazują coś ważnego:
Inwestorzy detaliczni sprzedają, podczas gdy duzi posiadacze akumulują. Tego typu rozbieżność historycznie pojawiała się podczas późnych korekt, a nie podczas długich rynków niedźwiedzia.
Historyczna kapitulacja przy znacznie wyższej cenie

5 lutego Bitcoin odnotował 3,2 miliarda USD zrealizowanych strat w ciągu jednego dnia — największe straty, jakie kiedykolwiek odnotowano.
To brzmi alarmująco, dopóki nie porównasz tego z przeszłymi cyklami.

W 2022 roku miały miejsce ogromne straty, gdy Bitcoin handlował w pobliżu $19K.
W 2026 roku ten sam typ kapitulacji miał miejsce przy $67K.
Ta różnica ma znaczenie. Pokazuje, że nawet w trakcie paniki struktura rynku działa na znacznie wyższym poziomie niż w poprzednich cyklach. To, co widzimy, to prawdopodobnie wypłukanie późnych nabywców i nadmiernie zadłużonych traderów, a nie załamanie samego aktywa.
Akumulacja wielorybów sygnalizuje długoterminowe przekonanie

Podczas gdy inwestorzy detaliczni reagowali emocjonalnie, duże portfele Bitcoinów poruszały się w przeciwnym kierunku.
Adresy posiadające dziesiątki tysięcy BTC zgromadziły w ostatnich tygodniach ponad 70 000 monet.
To długoterminowy kapitał przesuwający Bitcoina z giełd do zimnego magazynu.
Historycznie to zachowanie pojawia się, gdy doświadczeni inwestorzy wierzą, że cena zbliża się do silnych stref wartości.
Instytucje oczekują zmienności przed odbiciem

Standard Chartered niedawno podzielił się poglądem, który doskonale odzwierciedla aktualny nastrój na rynku.
Uważają, że Bitcoin może jeszcze spaść w kierunku $50K w nadchodzących miesiącach. Ale opisują ten poziom jako okazję do zakupu i utrzymują cel na koniec roku na poziomie $100K.
Ta prognoza podkreśla obecny etap: krótkoterminowa niepewność zmieszana z długoterminowym optymizmem.
Brakujący składnik: Nowe pieniądze

Największym wyzwaniem w tej chwili jest brak świeżego kapitału wchodzącego na rynek.
Podczas silnych rajdów byczych napływy nowych inwestorów wzrastają i napędzają utrzymujące się wzrosty.
W tej chwili te napływy są ujemne, co oznacza, że więcej pieniędzy opuszcza rynek niż na niego wchodzi.
Dopóki nowi nabywcy nie wrócą, rynek może pozostać zmienny i w przedziale.

Bitcoin właśnie doświadczył największego wydarzenia strat w swojej historii — przy cenie ponad trzy razy wyższej niż w ostatnim dużym cyklu kapitulacji.
Wieloryby akumulują. Instytucje przygotowują strefy zakupu. Strach jest podwyższony.
To nie gwarantuje natychmiastowego odbicia, ale pokazuje rynek przechodzący od słabych rąk do silnych rąk.
Bitcoin się nie załamuje.
Dojrzewa przez kolejny cykl.
Czy widzisz to jako panikę pod koniec cyklu, czy jako początek głębszej korekty?
