Czasami po prostu czujesz, że coś jest nienormalne. Ceny szybko się zmieniają. Wiadomości zmieniają się co godzinę. Rynki reagują na jeden tweet. Rządy się kłócą. Wojny trwają. Wybory tworzą napięcie. A nawet jeśli twoje codzienne życie wygląda na zewnątrz tak samo, możesz czuć napięcie w powietrzu.
To nie tylko emocje.
Globalny Indeks Niepewności osiągnął najwyższy poziom od dziesięcioleci. Wyższy niż wojna w Iraku. Wyższy niż kryzys finansowy z 2008 roku. Wyższy niż kryzys strefy euro. Wyższy niż Covid. Wyższy niż okres wojny handlowej.
To jest poważne.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ten wykres, musiałem spojrzeć dwa razy. Bo wzrost nie jest mały. Nie jest tylko nieznacznie wyższy. Eksploduje w porównaniu do przeszłych wydarzeń.
W 2008 roku mieliśmy kryzys finansowy. Banki upadały. Rynki się załamały. Strach był wszędzie. Nawet wtedy indeks nie wzrósł tak jak teraz.
W 2020 roku podczas Covid cały świat się zatrzymał. Loty odwołane. Miasta zamknięte. Firmy zamknięte. To była historyczna panika. Mimo to ten poziom dzisiaj jest nawet wyższy.
Co się teraz dzieje?
Stawiamy czoła wielu naciskom jednocześnie. Napięcia geopolityczne rosną. Niestabilność na Bliskim Wschodzie. Trwające sytuacje wojenne. Powracające ograniczenia handlowe. Podziały polityczne w dużych gospodarkach. Poziomy zadłużenia są ogromne. Inflacja nadal nie została całkowicie rozwiązana. Banki centralne tkwią między wzrostem a stabilnością cen.
To nie jeden kryzys. To wiele małych pożarów palących się razem.

Media społecznościowe również amplifikują strach. Każdy nagłówek rozprzestrzenia się szybciej niż kiedykolwiek. Jeden plotka porusza rynki. Jeden komentarz polityczny wstrząsa miliardami wartości. Inwestorzy reagują emocjonalnie szybciej niż wcześniej.
I jesteśmy połączeni globalnie bardziej niż kiedykolwiek. Jeśli coś się wydarzy w jednym kraju, rozprzestrzenia się przez rynki w ciągu kilku minut.
Co zazwyczaj oznacza wysoka niepewność dla rynków?
Normalnie, gdy niepewność rośnie, inwestorzy przenoszą się w stronę bezpieczeństwa. Kupują złoto. Trzymają gotówkę. Zmniejszają ryzyko. Akcje stają się niestabilne. Kryptowaluty stają się bardzo wrażliwe. Nagłe wzrosty. Nagłe spadki.
Ale tutaj jest coś interesującego. Niepewność nie zawsze oznacza upadek. Czasami oznacza przejście.
Duże zmiany w światowej gospodarce najpierw rodzą strach. Potem pojawiają się nowe systemy. Po kryzysie w 2008 roku wprowadzono silniejsze regulacje bankowe. Po Covidzie przyszła cyfrowa akceleracja. Praca zdalna. Płatności online. Przyjęcie kryptowalut.
Może ten moment jest również punktem zwrotnym.

Patrz uważnie na wzór. Po każdym dużym skoku niepewność w końcu opada. Ale zanim to nastąpi, świat się dostosowuje. Polityki się zmieniają. Przywódcy się zmieniają. Struktura rynku się zmienia.
Moglibyśmy żyć w jednej z tych faz dostosowawczych właśnie teraz.
Jako inwestor ten rodzaj danych zmusza cię do myślenia inaczej. To nie czas na ślepe dźwignie. Nie czas na emocjonalne trading. Nie czas na podążanie za hype'em bez zrozumienia ryzyka.
To czas, aby studiować makro. Obserwuj płynność. Śledź działania banku centralnego. Śledź rentowności obligacji. Zrozum, dlaczego rynki się poruszają, a nie tylko jak się poruszają.
Wysoka niepewność tworzy dwa typy ludzi.
Pierwszy typ zamraża się. Panikuje. Całkowicie unika decyzji.
Drugi typ się przygotowuje. Inteligentnie zmniejszają ryzyko. Zachowują trochę suchego prochu. Czekają na okazję.
Bo oto prawda.
Każdy wielki cykl bogactwa w historii narodził się z niepewności. Ci, którzy właściwie się ustawili w czasie chaosu, często korzystali, gdy stabilność powróciła.
Obecnie oficjalnie żyjemy w najbardziej niepewnym okresie od ostatnich trzydziestu lat według tego indeksu.
Ale niepewność to nie przeznaczenie. To środowisko.
A w trudnych warunkach silne strategie przetrwają.
Więc zapytaj siebie szczerze.
Czy reagujesz emocjonalnie na nagłówki?
Czy przygotowujesz się spokojnie na następny etap?
Bo kiedy niepewność w końcu opada, a zawsze to robi, następny główny trend już będzie się poruszał.
I tylko ci, którzy pozostali skupieni, to złapią.


