Wczoraj przyjaciel, który prowadzi platformę praw autorskich opartą na AI, skarżył się: jego inteligentny kontrakt może automatycznie rozdzielać dochody między twórców, ale nie może udowodnić użytkownikom, że wyniki „detekcji oryginalności AI” są sprawiedliwe. Z gorzkim uśmiechem powiedział: „Mój kontrakt to doskonały księgowy, ale także najłatwiejszy do podważenia czarny skrzynka sędzia.”

Dokładnie ujawnia to obecny zasadniczy problem „AI na łańcuchu”: po prostu wrzucamy „wnioski” AI do blockchaina, ale zostawiamy „zaufanie”, na którym opiera się ten wniosek, poza łańcuchem. Cały ten proces to nic innego jak nadanie scentralizowanej ocenie zdecentralizowanego wyglądu.

$VANRY głęboki eksperyment może próbować przebić tę warstwę papieru. Nie zadowala się tym, że AI „działa” na łańcuchu, ale stara się sprawić, aby „logika decyzyjna” AI stała się rodzajem danych pierwotnych, które mogą być weryfikowane i śledzone przez protokoły łańcucha. Jego rdzeniem jest stworzenie zestawu standardów, aby model AI przy wydawaniu oceny (np. „prawdopodobieństwo naruszenia praw autorskich tej obrazu wynosi 30%”) musiał jednocześnie generować zestaw streszczeń „uzasadnienia decyzji” czytelnych maszynowo. To streszczenie zostanie na stałe powiązane z wynikiem oceny, a każdy może je zweryfikować, kwestionując jego spójność logiczną.

Brzmi to jak bajka, ale wskazuje na jedyną poważną przyszłość: jeśli AI ma stać się arbitrem cyfrowego świata, to jego „proces myślowy” nie może być strefą poza prawem. Ambicją Vanara może być stworzenie audytowalnego „cyfrowego odcisku palca” dla tych niewidzialnych „maszynowych myśli”. Jeśli ta droga zostanie przetarta, to co zdefiniuje, nie będzie kolejnym rynkiem mocy obliczeniowej AI, ale podstawowym protokołem, który sprawi, że inteligencja sama w sobie stanie się wiarygodna. @Vanarchain $VANRY #Vanar