O bieżącej sytuacji na rynku i jak teraz pracuję

Ostatnio rynek stał się mniej impulsywny i bardziej „poszarpany”. Po silnych ruchach cena często przechodzi w zakresy, w których wielu traderów zaczyna tracić nie przez błędną analizę, ale przez pośpiech i zawyżone oczekiwania. W takich okresach nie staram się zgadywać kierunku ruchu, ale pracuję na podstawie struktury rynku i zachowania ceny.

Na starszych interwałach czasowych ogólny trend w większości instrumentów na razie się utrzymuje, ale tempo ruchu wyraźnie spowolniło. To dobrze widać po głębszych korekcjach i dłuższych strefach konsolidacji. Rynek jakby daje do zrozumienia, że faza lekkich ruchów już minęła. W takich warunkach wchodzenie dużymi wolumenami bez potwierdzenia — to zbędne ryzyko.

Teraz rynek dobrze reaguje na strefy płynności. Często cena najpierw zdejmuje zlecenia stop loss przy lokalnych maksimach lub minimach, tworząc mylne wrażenie kontynuacji ruchu, i dopiero po tym pokazuje rzeczywisty kierunek. Dlatego dla mnie ważny nie jest sam poziom, ale reakcja ceny na niego. Nie spieszy mi się z wejściami i czekam na potwierdzenie z mniejszych interwałów czasowych.

W bieżącej fazie najlepiej działają spokojne, wcześniej zaplanowane transakcje.