Biały Dom zwoła drugą rundę kluczowej konferencji dotyczącej kryptowalut w przyszłym tygodniu (po 10 lutego). Głównym tematem jest tylko jeden, ale napięcie jest ogromne: jak ograniczyć, a nawet zakazać wypłacania dochodów z stablecoinów ich posiadaczom. Wynik konferencji może bezpośrednio zdusić lub zapalić ostatnią iskrę niepewnej ustawy (CLARITY Act).
Strach banków: „przecięcie” 6,6 biliona dolarów depozytów
Grupa lobbingowa amerykańskiego sektora bankowego, Departament Skarbu oraz analitycy z czołowych banków inwestycyjnych od lat ostrzegają przed tym samym koszmarem: rozwój stablecoinów może wyssać z amerykańskiego systemu bankowego depozyty sięgające nawet 6,6 biliona dolarów. To więcej niż jedna trzecia wszystkich depozytów w amerykańskich bankach.
Logika jest przerażająco prosta. Wkładasz pieniądze do banku, a oprocentowanie na rachunku bieżącym jest prawie znikome. Ale jeśli wymienisz dolary na stabilne waluty USDC lub USDT i umieścisz je na niektórych zgodnych platformach, możesz łatwo uzyskać kilka punktów zysku rocznego. To obliczenie, zwykły użytkownik jest w stanie wykonać. Z biegiem czasu pieniądze naturalnie przepływają z niskoprocentowych kont bankowych do produktów zyskowych w świecie kryptowalut. To jest tzw. "finansowe odwrócenie" - środki omijają tradycyjnych pośredników, bezpośrednio szukając wyższych zwrotów.
Depozyty są źródłem kredytów bankowych i życiem ich zysków. Bez depozytów banki stają się bezwartościowe. Szczególnie obawiają się, że depozyty firm wrażliwych na stopy procentowe oraz majątek zamożnych ludzi mogą jako pierwsze "uciec". Nagłe załamanie Silicon Valley Bank (SVB) już pokazało, jak szybko może nastąpić panika, gdy zaufanie do depozytów zostanie zachwiane.
Stabilna waluta, w oczach bankierów, to następny potencjalny "finansowy przyspieszacz", który może wywołać panikę.
Martwy punkt ustawy: Jak zmagania o zyski dusi (Ustawę CLARITY).
Ustawa, która ma na celu ustanowienie kompleksowego regulacyjnego ramienia dla amerykańskiego rynku kryptowalut, była przedmiotem debat w Kongresie przez miesiące, proces był wielokrotnie powtarzany i utknął w martwym punkcie. A jednym z najważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych punktów spornych jest to, czy stabilne waluty mogą wypłacać odsetki lub nagrody ich posiadaczom.
Obecny kierunek projektu wyraźnie sprzyja tradycyjnej bankowości. (Ustawa CLARITY) lub jej odpowiednik (Ustawa GENIUS) mogą zakazać bezpośrednich płatności odsetek dla posiadaczy stabilnych walut.
Ale branża kryptowalutowa również nie jest pozbawiona możliwości. W dyskusji na temat ustawy pozostawiono pewną furtkę: pozwalając na "nagrody oparte na aktywności". To znaczy, że nagrody uzyskane za zapewnienie płynności, uczestnictwo w stakingu, czy częste transakcje mogą być dozwolone. Ale nie takie statyczne zyski, gdzie po prostu wpłacasz kryptowalutę i czekasz na odsetki.
Sektor bankowy uważa, że wystarczy zakazać "bezmyślnych" statycznych zysków, aby znacznie osłabić atrakcyjność stabilnych walut dla depozytariuszy. Natomiast branża kryptowalutowa, zwłaszcza główne platformy takie jak Coinbase, które oferują usługi zysku ze stabilnych walut, traktują to jako kwestię życia i śmierci. CEO Coinbase publicznie stanowczo sprzeciwił się temu ograniczeniu, grożąc wręcz wycofaniem poparcia dla ustawy. Twierdzą, że to stłumi innowacje w Stanach Zjednoczonych, popychając użytkowników i kapitał w kierunku rynków zagranicznych, gdzie regulacje są bardziej łagodne.
Spotkanie w Białym Domu w przyszłym tygodniu ma na celu próbę rozwiązania tego impasu. Jeśli banki i branża kryptowalutowa będą w stanie znaleźć choćby minimalny konsensus w tej kluczowej kwestii, (Ustawa CLARITY) może przezwyciężyć przeszkody. W przeciwnym razie, jeśli obie strony nie ustąpią, ta ustawa, na którą pokładano nadzieje, prawdopodobnie pozostanie w nieokreślonym zawieszeniu, a nawet może zostać porzucona. Niektórzy analitycy uważają, że szanse na jej przyjęcie w 2026 roku są tylko na poziomie pięćdziesiąt na pięćdziesiąt.
Wielka fala nadchodzi: Czy "dobre dni" USDC dobiegają końca?
Jeśli wola banków ostatecznie zostanie zrealizowana poprzez ustawodawstwo, to wstrząsy jako pierwsze i najbardziej bezpośrednio uderzą w główne zgodne stabilne waluty, takie jak USDC Circle i BUSD Paxos.
Ich obecny model biznesowy będzie musiał przejść fundamentalną transformację. Obecnie ci emitenci stabilnych walut inwestują fundusze użytkowników w obligacje i inne bezpieczne aktywa, a następnie część zysków zwracają użytkownikom, co stanowi ważne źródło ich atrakcyjności i konkurencyjności. Gdy tylko "statyczne zyski" zostaną zakazane, ta najprostsza droga do pozyskiwania klientów zostanie zablokowana.
Wkrótce możemy zobaczyć:
Zniknięcie produktów zyskowych: Usługi takie jak Coinbase Earn, które bezpośrednio wypłacają odsetki za posiadanie USDC, mogą stać się historią.
Model musi się przekształcić: platformy będą musiały w pełni skupić się na promowaniu "nagród opartych na aktywności". Ale te wymagania są wyższe, doświadczenie bardziej skomplikowane, a pytanie, czy będą w stanie przyciągnąć równoważne fundusze, zostaje z dużym znakiem zapytania.
Osłabienie przewagi konkurencyjnej: W porównaniu do tradycyjnych kont bankowych, które oferują odsetki od depozytów, atrakcyjność stabilnych walut zostanie znacznie zmniejszona. Chyba że będą miały przytłaczającą przewagę w innych cechach, takich jak szybkość płatności, wygoda transakcji międzynarodowych czy programmable money (programowalna waluta), w przeciwnym razie silnik wzrostu zostanie poważnie uszkodzony.
