Nie mogą już atakować Bitcoina.

Więc atakują historię wokół niego.

Gdy cena rośnie ➝ nagłówki panikują.

Gdy adopcja rośnie ➝ narracje stają się dzikie.

Gdy Bitcoin odmawia śmierci ➝ "Satoshi jest ujawniony."

Co kilka lat, nowe imię jest wypychane na czoło.

Nie po to, by ujawnić prawdę — ale by odwrócić twoją uwagę.

Bo jeśli Bitcoin byłby słaby,

nie potrzebowaliby historii.

Po prostu pozwoliliby mu upaść.

Ale tak się nie dzieje.

Brak CEO.

Brak tweetów założyciela.

Brak nagłych spotkań.

Tylko bloki.

Co 10 minut.

Nieustannie.

Bitcoin nie potrzebuje twarzy.

Już udowodnił, że nie potrzebuje pozwolenia.

Hałas jest głośny.

Sygnał wciąż kopie. #Epstein