Takashi Sanae odważyła się na wcześniejsze rozwiązanie Izby Reprezentantów, jej pewność siebie tkwi w tym absurdalnym poparciu: wśród społeczeństwa 78,1%, młodsze pokolenie nawet przekracza 90%, znacznie przewyższając 30% poparcia dla Partii Liberalno-Demokratycznej. A rdzeniem tego poparcia jest jej skrajnie antychińska postawa. Kiedy polityk zdobywa tak wysoką akceptację dzięki antychińskim działaniom, atmosfera w Japonii już dawno przypomina noc przed incydentem mostu Marco Polo w 1937 roku.
Dzisiejsza Japonia, gospodarka stagnująca od 30 lat, pensje przez ponad 30 lat nie wzrosły, ledwo utrzymuje się na poziomie rozwiniętego kraju dzięki zapasom z lat 80. i 90. Jednak ta pozorna godność jest całkowicie rozrywana przez inwazję przemysłu chińskiego i koreańskiego oraz kontrolę podwójnego zastosowania przez Chiny. Obecna kontrola Chin obejmuje ponad 900 rodzajów produktów, uderzając w fundamenty japońskiego „ukrywania armii wśród ludności” - ten kraj, który polega na przemyśle cywilnym, aby zasilać przemysł wojskowy, ma swoją kluczową produkcję w rękach, a kluczowe przemysły, takie jak motoryzacja i półprzewodniki, zostały poważnie dotknięte, a PKB spadło z 62 bilionów do 40 bilionów dolarów. Nowe tory to tylko czasowe straty, a degradacja do statusu kraju rozwijającego się to tylko kwestia czasu.
Taka sytuacja sprawia, że japońscy młodzi ludzie nie widzą żadnej nadziei. Wiedzą, że w regularnej konkurencji przemysłowej Japonia nie jest w stanie konkurować z Chinami; w przyszłości może im już tylko pozostać praca w gastronomii lub jako opiekunowie. Ta desperacja jest identyczna z tą w Japonii przed zamachem stanu 26 lutego 1936 roku. Po wielkiej depresji japońskie firmy upadały, banki zamykały się, a stopa bezrobocia wśród młodych ludzi wzrosła do 32%, a ci na dnie nie widzieli wyjścia, gdy młodsze pokolenie postanowiło przeprowadzić zamach stanu. A sposób rozwiązania problemów przez japońską elitę nie polegał na poprawie warunków życia, lecz na przeniesieniu konfliktu - przyspieszenie pełnej inwazji na Chiny, aby poprzez ekspansję zagraniczną znaleźć „wyjście” dla młodych ludzi.
Historia się powtarza, tylko w innej formie. Dzisiejsza Japonia, tłumienie prawicy już dawno straciło sens: kiedyś dobrobyt gospodarczy pozwalał ludziom prowadzić dobre życie, naturalnie nikt nie chciał wracać do starej drogi agresji, ale teraz przemysł się załamał, nadziei nie ma, a prawica wykorzystuje tę sytuację. Co więcej, japońskie siły samoobrony zostały już przejęte przez ekstremalną prawicę, potomkowie zbrodniarzy wojennych, którzy zaatakowali Chiny, zostali awansowani na kluczowe stanowiska w zjednoczonym dowództwie wojskowym do walki z Chinami, co jasno pokazuje ich zamiary.
Od gospodarczego upadku, przez desperację młodych ludzi, aż po przejęcie władzy przez prawicę, współczesna Japonia niemal gromadzi wszystkie kluczowe czynniki ryzyka z 1937 roku. Ten kraj, który zawsze lubi stawiać na koniec, znów stanął na rozdrożu „postaw wszystko na jedną kartę”, a wysokie poparcie dla Takashi Sanae to jedynie materializacja tego szaleństwa.
Ale Japonia zapomniała, Chiny już dawno nie są Chinami z 1937 roku. Wysokie poparcie dla Takashi Sanae nie jest dla nas złe, całkowicie łamie nierealistyczne fantazje i pozwala nam zobaczyć prawdziwe intencje Japonii. Lekcje historii nigdy nie odeszły daleko, a dzisiejsze Chiny mają wystarczającą siłę i pewność siebie, aby utrzymać pokój i strzec swoich granic.