Kiedy zacząłem badać, jak cła wpływają na rynek kryptowalut, najpierw myślałem, że ten temat dotyczy tylko rządów i wojen handlowych. Ale gdy badałem więcej, zacząłem rozumieć, że cła powoli dotykają wielu części naszego codziennego życia gospodarczego, a kryptowaluty nie są od tego oddzielone. Chociaż kryptowaluty są cyfrowe i nie przekraczają granic w ciężarówkach ani statkach, nadal reagują na strach, przepływ pieniędzy, inflację i ludzkie zachowanie.
Cła są w zasadzie dodatkowymi podatkami, które rządy nakładają na towary importowane. Widziałem, że główna idea stojąca za cłami jest prosta. Rządy chcą, aby produkty zagraniczne stały się droższe, aby lokalne firmy mogły lepiej konkurować. Teoretycznie brzmi to ochronnie. Ale w rzeczywistości cła często sprawiają, że wszystko staje się droższe dla wszystkich. Kiedy kraj nakłada cła, firmy zazwyczaj podnoszą ceny, konsumenci odczuwają presję, a rynki stają się nerwowe.
W moim poszukiwaniu zauważyłem, że rynki nie lubią niepewności. Gdy ogłaszane są nowe taryfy, inwestorzy zaczynają martwić się o gospodarkę, miejsca pracy, inflację i wzrost. Z powodu tego strachu często wycofują pieniądze z ryzykownych aktywów. Kryptowaluty, zwłaszcza Bitcoin i altcoiny, nadal są postrzegane przez wiele osób jako ryzykowne. Więc gdy strach wkracza na rynek, ceny kryptowalut często spadają w krótkim okresie. Widziałem ten wzór w kółko. Ceny spadają nie dlatego, że sama kryptowaluta jest zepsuta, ale dlatego, że ludzie pragną bezpieczeństwa w niepewnych czasach.
Zacząłem również rozumieć, w jaki sposób taryfy mogą powoli zwiększać inflację. Gdy importowane towary stają się drogie, firmy przerzucają te koszty na klientów. Codzienne przedmioty stają się kosztowne, a inflacja rośnie. Aby walczyć z inflacją, banki centralne zazwyczaj podnoszą stopy procentowe. Gdy stopy procentowe rosną, pożyczanie pieniędzy staje się trudniejsze. Oznacza to, że mniej pieniędzy wpływa w inwestycje takie jak akcje i kryptowaluty. Więc w krótkim okresie wyższe taryfy i wyższe stopy procentowe mogą obniżać ceny kryptowalut.
Ale ta historia się tu nie kończy. Kiedy spojrzałem głębiej, zobaczyłem drugą stronę obrazu. Jeśli inflacja pozostaje wysoka przez długi czas, ludzie zaczynają tracić zaufanie do tradycyjnych pieniędzy. Zaczynają czuć, że gotówka w banku traci na wartości. W takich sytuacjach niektórzy ludzie zwracają się ku Bitcoinowi, ponieważ ma on stałą podaż i nie może być drukowany przez rządy. Widziałem, jak się to zdarza w krajach, gdzie waluty stały się słabe. Z czasem kryptowaluty stają się atrakcyjne nie dla szybkich zysków, ale dla zachowania wartości.
Jest też strona wydobycia, którą wiele osób ignoruje. Dowiedziałem się, że większość maszyn i chipów do wydobywania kryptowalut jest importowanych, szczególnie z Azji. Gdy nakłada się taryfy na produkty technologiczne i chipy półprzewodnikowe, wydobycie staje się droższe. Górnicy muszą wydawać więcej pieniędzy na sprzęt, energię i operacje. Niektórzy górnicy mogą zakończyć działalność, podczas gdy inni przenoszą się do krajów z mniejszymi ograniczeniami. Może to zmniejszyć aktywność wydobywczą w niektórych regionach i powoli zmienić sposób dystrybucji sieci.
Inną rzecz, którą zacząłem dostrzegać, jest słabość waluty. Wojny handlowe i taryfy mogą zaszkodzić krajowym walutom. Gdy lokalna waluta staje się słabsza, ludzie szukają alternatyw. Widziałem przykłady, gdzie ludzie używali stablecoinów i Bitcoina, aby chronić swoje oszczędności. W takich przypadkach adopcja kryptowalut nie wzrasta z dnia na dzień, ale rośnie stopniowo, ponieważ ludzie potrzebują rozwiązania.
Jednym z dużych pytań, które wciąż zadawałem sobie, było, czy Bitcoin jest naprawdę bezpieczny, czy tylko kolejnym ryzykownym aktywem. Z tego, co zaobserwowałem, Bitcoin zachowuje się jak oba, w zależności od sytuacji. W początkowych stadiach strachu często spada wraz z akcjami. Ale gdy problemy gospodarcze trwają dłużej i zaufanie do systemów pieniężnych spada, Bitcoin zaczyna zachowywać się bardziej jak cyfrowe złoto. Ta zmiana nie następuje natychmiast. Potrzebuje czasu, wiary i rzeczywistego nacisku gospodarczego.
Na koniec, co rozumiem, to to, że taryfy mogą nie celować bezpośrednio w kryptowaluty, ale cicho na nie wpływają. Wpływają na emocje, ceny, inflację, stopy procentowe, koszty wydobycia i zaufanie do walut. W krótkim okresie rynki kryptowalut mogą cierpieć, ponieważ dominuje strach. W dłuższym okresie, jeśli presja gospodarcza się utrzyma, Bitcoin i inne aktywa cyfrowe mogą stać się bardziej wartościowe, gdy ludzie szukają czegoś, czemu mogą zaufać.
Z moich badań mogę powiedzieć, że taryfy nie zabijają kryptowalut, ale je testują. Wstrząsają słabymi rękami i powoli wzmacniają długoterminowe przekonanie. I dlatego taryfy, chociaż brzmią nudno i politycznie, mają większe znaczenie dla kryptowalut niż większość ludzi myśli.

