Wielu ludzi zauważyło, że Musk (Musk) obecnie rzadko publicznie wspomina o $DOGE, więc niektórzy interpretują to jako "zrezygnował z Dogecoina". Jednak taka ocena jest bardziej emocjonalnym przypuszczeniem, a nie opartą na rzeczywistości analizą.
Bardziej racjonalnym wyjaśnieniem jest ryzyko zgodności i prawne. Wcześniej Musk często wspominał o DOGE w mediach społecznościowych, co bezpośrednio wpływało na wahania cen, co doprowadziło do zbiorowego pozwu przez inwestorów. Takie sprawy zakończą się zasadniczo dopiero w 2024 roku, co stawia ogromną presję zgodności zarówno na poziomie osobistym, jak i firmowym. W tym kontekście jakiekolwiek "publiczne wypowiedzi z ukierunkowaniem inwestycyjnym" będą postrzegane przez prawników jako działania wysokiego ryzyka.
To nie oznacza, że DOGE traci wartość, wręcz przeciwnie, wskazuje to, że przeszedł z etapu "żartobliwego mema" do etapu, który wymaga poważnego traktowania jako aktywa. Kiedy projekt zaczyna przyciągać uwagę regulacyjną, prawdziwa narracja przestaje być napędzana emocjami, a przekształca się w ekologię, scenariusze płatności i długoterminową zgodność.
Problem z Dogecoinem nigdy nie polegał na tym, "czy ktoś woła", ale na tym: czy kiedy nikt nie woła, nadal są ludzie, którzy używają i wierzą.