Rynek kryptowalut teraz wygląda tak, jakby przeszedł przez maszynkę do mięsa bez przerw i odbić. Bitcoin minus 52%, ether minus 63%, altcoiny — w stanie klinicznej śmierci. Ale sam żart, że kryptowaluty — NIE są głównym problemem.

Główny kandydat na tytuł „czarnego łabędzia” siedzi w USA — i to rynek akcji.

1. Rynek kryptowalut spada irracjonalnie — bo przygotowuje się do głównego uderzenia

Bitcoin i ether spadają, jakby płynność poszła na przerwę i stoi z boku i się śmieje.

A S&P 500 — stoi na historycznych szczytach, udając, że nic się nie dzieje.

To nienormalne.

Możemy przypuszczać, że rynek kryptowalut załamał się jako pierwszy — jako sygnał, że coś dużego się zbliża.

2. Insiderzy w USA sprzedają wszystko, co mogą — i nic nie kupują

Najgłośniejszy alarm — oficjalne dane o insiderach amerykańskiego rynku:

● 200 operacji w tygodniu

● 200 sprzedaży

● 0 zakupów

To nie tylko sygnał. To latarnia niebezpieczeństwa wielkości Jeddah Light.

Tak zachowują się tylko wtedy, gdy:

● ktoś bardzo duży wie coś bardzo nieprzyjemnego;

● trzeba realizować zyski przed spadkiem;

● przygotowuje się makroszok, który na razie nie jest widoczny w raportach.

3. Makrodane USA? Aha… Trump powołał „swojego” do kierowania statystyką

Oficjalne raporty USA wyglądają wspaniale — ale jest pewien haczyk.

Prezydent Donald Trump powierzył „swojemu przyjacielowi” kierowanie Biurem Statystyki Pracy — organem, który formuje wskaźniki gospodarcze.

Po tym, cytując:

„raport stał się właściwy”.

Wszystko.

Oficjalne dane można śmiało wrzucać do szafy obok dziecięcych bajek.

Rzeczywista gospodarka USA jest teraz w ciężkim stanie, a raporty udają, że to "jasna przyszłość".

4. Sektor technologiczny USA — przegrzany gorzej niż w dotcomach

Tutaj robi się naprawdę strasznie.

▪️ 30% całego S&P 500 — to techgiganci

Tak już było. W 2000 roku. I skończyło się to tym, że rynek eksplodował.

▪️ Rynek rośnie rok prawie bez przerw

Ceny lecą naprzód, fundament się wlecze z tyłu.

Boom AI wyniesiono na rękach, jak relikwię, chociaż rzeczywiste wskaźniki w ogóle nie nadążają.

▪️ Ramiona rosną, spekulanci już się nie wstydzą longować

To przygotowanie do kaskady likwidacji. Wystarczy jedna szczelina — a wszystko poleci.

5. Wyzwalacze, które mogą zniszczyć USA

Oto najstraszniejsza część — powodów do załamania jest więcej, niż potrzeba.

● Wysokie stawki — za długie i za drogie

Pieniądze są drogie, płynność się kurczy → gospodarka nie wytrzymuje → kryzys.

● Nowe taryfy Trumpa

Kombinacja „wysokie stawki + taryfy” — świetny przepis na szok.

● Raport NVIDIA (NVIDIA) — 25 lutego

Najważniejsza firma indeksu. Fatalny raport? To minus pokrywa z całego S&P 500.

● Każda drobnostka

Na przegrzanym rynku „czarny łabędź” — to już nie wydarzenie, a sam fakt, że ktoś kichnął nie w tę stronę.

● Świat już się trzęsie

Wszystko jest bardzo proste:

○ srebro: –40% za dzień

○ koncentrat soku pomarańczowego: –40%

○ kakao: w takich samych konwulsjach

● A cherry on top:

Giełda w Szanghaju gwałtownie podniosła wymagania dotyczące marginesu na kontrakty terminowe na metale.

A to się robi tylko wtedy, gdy Chiny czekają na silną burzę.

7. Główne wnioski: USA — to prawdziwy kandydat na rolę „czarnego łabędzia”

● Przegrzany sektor technologiczny,

● makrodane z politycznym posmakiem,

● rekordowe ramiona,

● zero zakupów od insiderów,

● anormalnie wysokie wyceny,

● nerwowy globalny rynek…

To wszystko składa się w jeden obrazek:

To właśnie amerykański rynek akcji może stać się tym uderzeniem, które dobiję rynek kryptowalut.

I tak, w tym cyklu bitcoin może spaść jeszcze mocniej.

Altcoiny? Po prostu zostaną zatarte w piasku.

Fed znów będzie musiał interweniować, aby zebrać kawałki systemu.

A potem, po oczyszczeniu, zacznie się nowy cykl — ale to będzie inna historia.

#RiskAssetsMarketShock