Czasami rynek jest zbyt cichy… a umysł nadal hałasuje.
To subtelne dyskomfort często pojawia się, gdy czekamy na „właściwy moment”, ale mózg wciąż tkwi w ostatniej transakcji, ostatnim świeczniku, ostatnim wyniku. To nie jest czysta niepewność — to źle zakończona uwaga.
Kiedy to dostrzegasz, coś zwalnia w środku… i wykres przestaje być pilny, staje się obserwacją. Reszta nie musi być decydowana teraz.
**Miłego weekendu.**
Oddychaj, obserwuj, pozwól rynkowi istnieć bez ciebie przez chwilę.
👉 Czy też to poczułeś?