Mówią, że miasto nigdy nie śpi. Mylą się. Śpi przez jedną minutę, o zmierzchu, kiedy neony krwawią w niebo, a strumienie danych zacinają się. Wtedy duchy w maszynie wychodzą na zabawę. I wtedy Kai, wypalony łowca duchów danych z długiem wobec chińskiego syndykatu przestępczego, znalazł jeden plik, który mógł go uratować — lub zakończyć jego życie.