Bracia, czy ci, którzy wczoraj sprzedawali mięso po 0.07, nadal mogą spać?😎
Patrząc na dzisiejszą cenę 0.0825, pytam was, czy żałujecie?
Mówiłem, że wczoraj to był "fałszywy upadek"! Główna siła celowo wpadła w pułapkę, aby wybuchnąć kontrakt! Musicie koniecznie oddać krwawą kartę. Kiedy wczoraj wołałem o dołek przy 0.07, ile osób nazywało mnie szaleńcem?
Teraz wszystko w porządku, mój podstawowy portfel już zyskał 18%.
To jest różnica między łowcą a chwastem: kiedy inni się boją, ja jestem chciwy, kiedy inni wracają do zysku, ja zarabiam.
Miłego weekendu, idę cieszyć się moim zyskiem!🥂
