Ja też kiedyś lubiłem opowiadać wszystkim o moich „wielkich” planach. Kupię samochód. Pojadę do Dubaju. Uruchomię swój projekt kryptowalutowy. Stanę się milionerem do 25 roku życia.
No i co? Gdzie jestem? Prawda, piję kawę i piszę ten tekst.
Wszystko dlatego, że mózg to sprytna bestia. Powiedziałeś przyjaciołom o swoim „przyszłym sukcesie” i myślisz, że po prostu się podzieliłeś. Ale nie. Gdzieś tam, głęboko w czaszce, twoja głowa stawia znacznik: „Misja wykonana”.
I koniec. Motywacja bach — wyparowała.
Naukowcy jeszcze sto lat temu to odkryli.
Tak, jeszcze w 1933 roku psycholodzy zauważyli dziwną rzecz: im większej liczbie ludzi opowiadasz o swoich celach, tym mniejsze szanse, że naprawdę je osiągniesz.
W latach 80-tych profesor Peter Gollwitz (tak, taki facet, nie wymyśliłem) udowodnił: gdy dzielisz się planami, mózg dostaje fałszywe poczucie zakończenia. Jakbyś wszystkim powiedział, że otworzysz kryptostartup, w głowie już widzisz siebie na konferencji w Dubaju, inwestorzy rzucają miliony, Forbes pisze o tobie. Mózg się cieszy, jest mu dobrze.
A potem trzeba naprawdę pracować. Kodować, szukać zespołu, pieniędzy, testować smart kontrakty.
A mózg mówi: „Eee… już wszystko zrobiliśmy, chodź obejrzymy serial... Sprawdziłem to na sobie. Boli, ale prawda.
W zeszłym roku powiedziałem przyjaciołom, że zamierzam poważnie zająć się tradingiem. Myślałem: no oni mnie wesprą, będzie motywacja. Efekt? Dwie tygodnie euforii, jestem „przyszłym kryptobiznesmenem”, nawet wymyślili mi pseudonim. A potem… jakoś tak wyszło, że nie było żadnej normalnej analizy, żadnej transakcji, wszystko poszło w niepamięć.
A kiedy cicho kupiłem kilka altcoinów, bez zbędnych słów, i po prostu siedziałem, badałem, testowałem, zysk się wydarzył. Przypadek? Nie sądzę.
Mniej słów, więcej czynów.
Chcesz naprawdę kupić bitcoina na spadku, a nie tylko gadać o tym na czatach, zrób to cicho, nie organizuj konferencji prasowej.
Chcesz otworzyć biznes, najpierw otwórz, potem opowiedz. Plany są jak portfele kryptowalutowe. Im mniej ludzi wie, co jest w środku, tym większa szansa, że twoje monety pozostaną przy tobie.
No i jeśli nagle chcesz się podzielić, po prostu zapisz swoje cele w notatkach, w osobistym dzienniku, na ścianie, na lodówce — gdziekolwiek, tylko nie w cudzych uszach.
Bo za każdym razem, gdy krzyczysz do wszystkich: „Zacznę nowe życie od poniedziałku”, twój mózg cicho szepcze: „Już zaczęliśmy… możesz się wyluzować”.
A potem poniedziałek, i znów leżysz w łóżku, przeglądasz CoinMarketCap i myślisz: „No, od następnego zacznę”.

