Zaczynając przygodę z kryptowalutami, po prostu kupowałem cokolwiek, o czym mówili moi przyjaciele – czysty FOMO! Trzymałem to, mając nadzieję, że wzrośnie, a zazwyczaj kończyłem na stracie. Potem stałem się trochę mądrzejszy, patrząc na wiadomości i hype, próbując wykorzystać te fale. Wciąż dość ryzykowne. Teraz znacznie bardziej interesuję się zrozumieniem technologii stojącej za monetami i jakimi problemami naprawdę się zajmują. Skupiam się na projektach z rzeczywistą użytecznością i silnymi zespołami, a także dużo bardziej się dywersyfikuję. To mniej o tym, aby szybko się wzbogacić, a bardziej o stałym, długoterminowym wzroście i zrozumieniu cykli rynkowych.