#MyStrategyEvolution

Moja ewolucja strategii: Od chaosu do przejrzystości

Zacząłem jako nowicjusz skaczący po wykresach—zmieniając strategie jak skarpetki—aż obudziłem się z wieloma wezwaniami do uzupełnienia depozytu i emocjonalnym zniszczeniem . To zaprowadziło mnie do dyscypliny handlu żółwi, z zasadami, rozmiarem pozycji i limitami ryzyka—moim spadochronem handlowym .

Następnie przyszło podążanie za trendem: nauczyłem się korzystać z momentum zamiast je przewidywać, akceptując, że tylko ~30–40% transakcji jest zyskownych—i to w porządku . Teraz łączę to z napędzanymi wydarzeniami epizodycznymi pivotami, jak Flandria—celując w katalizatory o wysokim wolumenie i używając stop-lossów do ochrony zysków .

Dziś handluję udoskonalonym, opartym na zasadach systemem: definiuję ustawienia, zarządzam ryzykiem, pozostaję zdyscyplinowany—i śmieję się z własnego przeszłego chaosu. Od losowych transakcji do strategicznych operacji: teraz to przemyślana zabawa.