🛑 Stop Loss, przyjaciel czy wróg?

W świecie handlu istnieje wyraźna linia podziału:

Ci, którzy uważają stop loss za kluczowe narzędzie zarządzania ryzykiem,

i ci, którzy postrzegają go jako pułapkę stworzoną przez wieloryby, aby wyrzucić małych inwestorów z rynku przed ważnymi ruchami.

Obie postawy mają w sobie ziarno prawdy. Ale, jak prawie wszystko w handlu, kontekst ma znaczenie..

Ci, którzy są przeciwni stop loss, zwykle argumentują

Że cena często "łapie stopy", aby potem iść w oczekiwanym kierunku.

Że handel bez stopu i z cierpliwością na długi okres zwykle kończy się zyskami (jeśli projekt jest dobry).

Że duzi gracze manipulują strefami płynności, aby oczyścić małego tradera przed ruchem ceny.

I choć brzmi to spiskowo… istnieją prawdziwe przykłady, które to potwierdzają.

Z drugiej strony mówią: Stop jest obowiązkowy.

Ci, którzy twierdzą, że brak użycia stopu oznacza brak zarządzania ryzykiem.

I tutaj nie ma wiele do dyskusji: jeśli wchodzisz z wysokim dźwignią, bez wyraźnego limitu straty, grasz w ruletkę.

I w tym punkcie mają rację.

---

Według mojej opinii to zależy od tego, jak handlujesz.

Dla mnie, stop loss nie jest ani przyjacielem, ani wrogiem, jest narzędziem.

I jak każde narzędzie, zależy od tego, jak go używasz.

📉 Jeśli handlujesz z dźwignią, w krótkich okresach lub z wątpliwymi monetami → stop jest obowiązkowy.

🕰️ Ale jeśli działasz na długi okres, bez dźwigni, i wchodzisz w projekty z solidnymi fundamentami → stop może być bardziej emocjonalnym przeszkodą niż rzeczywistą pomocą.

Nie mówię o tym, aby pozwolić cenie spadać bez kontroli. Mówię o posiadaniu realnych kryteriów, nie handlując emocjami, i wiedząc, dlaczego jesteś w aktywie.

Po której stronie jesteś?

Jest wielu, którzy nigdy nie używają stopu i radzą sobie dobrze.

I wielu innych, którzy nigdy nie wychodzą na czas… ponieważ nie użyli go, kiedy powinni.

👇 Interesuje mnie Twoja opinia:

Czy uważasz, że stop to konieczność czy kolejna pułapka rynku?