Mój najlepszy handel tygodnia pochodził z prostego pojęcia — wyższe szczyty i wyższe dołki. Obserwowałem monetę na wykresie 1-godzinnym, która tworzyła wyraźny trend wzrostowy. Każda korekta była płytsza, a cena wielokrotnie respektowała 20 EMA. Czekałem na byczą świecę objęciową po jednej z takich korekt i wszedłem w długą pozycję. Mój stop był poniżej lokalnego dołka, a ja przesuwałem stop w miarę wzrostu ceny. Rynek nagrodził moją cierpliwość stabilnym rajdem. Co sprawiło, że ten handel był udany, to nie żaden zaawansowany wskaźnik — to była podstawowa struktura trendu. Często szukamy skomplikowanych ustawień i zapominamy, że proste strategie działają najlepiej, gdy są stosowane konsekwentnie. Rozpoznanie rytmu rynku i respektowanie kierunku trendu dało mi pewność w tym handlu.