#TrumpTariffs

Najnowsze cła Trumpa, wprowadzone podczas jego drugiej kadencji, oznaczają znaczną eskalację polityki handlowej USA:

Co się dzieje

Od 2 kwietnia 2025 roku Stany Zjednoczone nałożyły uniwersalne cło w wysokości 10% na wszystkie importy.

Niektóre kraje – takie jak Chiny, Niemcy i Japonia – muszą zmierzyć się z jeszcze wyższymi cłami, sięgającymi nawet 50%.

Te ruchy są częścią polityki administracji Trumpa, nazywanej "polityką wzajemnych ceł", mającej na celu wywarcie presji na kraje, które mają duże nadwyżki handlowe z USA.

Wpływ na gospodarkę

Spadek giełdy: Indeks S&P 500 stracił ponad 5 bilionów dolarów wartości w zaledwie dwa dni. Giganci technologiczni, tacy jak Apple i Tesla, zostali mocno dotknięci.

Sprzedaż samochodów: Analitycy przewidują stratę prawie 2 milionów sprzedaży pojazdów w Ameryce Północnej w tym roku z powodu wyższych cen samochodów.

Globalne napięcia: Unia Europejska i inne kraje rozważają retorsyjne cła, co budzi obawy przed wojną handlową.

Dlaczego to ma znaczenie

Trump twierdzi, że te cła są "lekarstwem" dla gospodarki USA, mającym na celu:

Ochronę amerykańskich miejsc pracy.

Zwiększenie krajowej produkcji.

Wywarcie presji na obce kraje w celu zawarcia nowych umów handlowych.

Jednak krytycy argumentują:

To grozi globalnym spowolnieniem gospodarczym.

To szkodzi amerykańskim konsumentom przez wyższe ceny.

To destabilizuje rynki globalne.

Chcesz szczegółowego omówienia, jak to może wpłynąć na codzienne ceny lub konkretne branże?