Ether spadł poniżej 2000 USD, ale równolegle dzieje się coś, co zwykle nie pasuje do narracji czystej paniki: inwestorzy masowo wypłacają ETH z giełd. Dane CryptoQuant wskazują, że to największy odpływ od października, co może sugerować przejście rynku w tryb akumulacji.
W ostatnich dniach netto z giełd ubyło ponad 220 000 ETH. Szczególnie mocno wyróżnił się Binance: tylko 5 lutego platforma zanotowała ok. 158 000 ETH odpływu netto — to najwyższy dzienny poziom wypłat z tej giełdy od sierpnia ubiegłego roku.
CryptoQuant zwraca uwagę, że podobne ruchy często towarzyszą etapom akumulacji: ETH znika z giełd, bo trafia do prywatnych portfeli lub do ekosystemów, gdzie nie jest „wystawione” na natychmiastową sprzedaż.
Wszystko to dzieje się w momencie, gdy kurs ETH porusza się w przedziale 1800–2000 USD.
Staking też pęka w szwach
Równolegle utrzymuje się duże zainteresowanie stakingiem. Według danych z validatorqueue.com w kolejce do depozytu znajduje się ponad 4 mln ETH, a czas oczekiwania na wejście wynosi ok. 70 dni. Kolejka wyjściowa to ok. 3 tys. ETH, a wypłata zajmuje około godziny.
Van de Poppe: „to przypomina 2019”
Michaël van de Poppe zwrócił uwagę na rozjazd między fundamentami a ceną. Jego zdaniem na wczesnym etapie cyklu rynek potrafi długo ignorować rosnącą aktywność sieci — podobnie jak w 2019 r., gdy cena ETH ruszyła dopiero po szczycie aktywności stablecoinów.
Co istotne, według tej narracji wolumen transakcji stablecoinowych w sieci Ethereum wzrósł przez ostatnie 18 miesięcy o ok. 200%, podczas gdy kurs ETH w tym samym czasie spadł o ok. 30%. Dla części rynku to sygnał, że ether może być obecnie postrzegany jako „tani” względem użyteczności ekosystemu.

